Modlitwa o połączenie cierpień naszych
Modlitwa dotyczy duchowego zjednoczenia osobistych cierpień z męką Chrystusa i ofiarowania ich Bogu Ojcu w duchu głębokiej pokory i ufności.
Ojcze Niebieski, oddaję całkiem serce moje jednorodzonemu Synowi Twojemu, który oblany potem śmiertelnym, modlił się i ofiarował Siebie za nas grzeszników. Wydałeś Go, Ojcze Miłosierdzia, za grzechy nasze na smutek, na przykrości, na tęskności duszy. Kielich, podany Mu przez Ciebie, mieścił napój tak gorzki i odrażający, że Go sam prosił, abyś Mu nie kazał Go spełniać.
Do prośby jednorodzonego Syna Twojego dołączam głos słaby: O, Ojcze, ten gorzki kielich oddal ode mnie; przecież niechaj się stanie wola Twoja, nie moja! Napój kielicha mojego wlewam do napoju, który Syn Twój jedyny, Zbawiciel nasz, spełnił według woli Twojej. I na cóż szukać mam innego lekarstwa? Przyjmuję cierpienia moje z wdzięcznością, jako kielich, który zgotowałeś, abyś mnie uleczył, zbawił i uczynił podobnym(ą) Jezusowi Chrystusowi, Zbawicielowi mojemu.
Ty jednak, o Panie, który jesteś wiernym i nieomylnym w obietnicach Swoich, wyrzekłeś, że nic nie wymagasz od nas, co by było nad siły nasze. Pełen(na) ufności w słowo Twoje, błagam Cię przez zasługi Syna Twojego, abyś mi albo dodał męstwa, albo skrócił cierpienie moje.
Jezu, Zbawicielu nasz, któryś jest rękojmią miłosierdzia i łaski Bożej, łączę modlitwę moją do modlitwy Twojej, wyrzeczonej w Ogrójcu Getsemańskim; uciekam się do krwawego Twojego potu, konania, smutku, tęsknoty, trudów, okrutnej męki, opuszczenia od wszystkich na krzyżu; do samotności przerażającego widoku nieubłaganej sprawiedliwości Ojca Niebieskiego, który wystąpił przeciw Tobie zbrojny w mękę Twoją, jako nagrodę za bój stoczony z potęgą piekła podczas czterdziestodniowego postu na puszczy, za zwycięstwo odniesione nad potępieńcami; tulę się do wyniszczenia i głębokiej pokory Twojej, przez którą zniewoliłeś, że przed Tobą klęka wszelkie niebieskie, ziemskie i piekielne kolano; słowem, łączę modlitwę moją z Krzyżem Twoim i z krzyżem śmiertelnika, który mu dźwigać i za sobą iść kazałeś: zmiłuj się nad wszystkimi grzesznikami i nade mną, największym(ą) spomiędzy nich; pociesz mnie, przywróć mnie na łono cnoty, uczyń mnie pokornym(ą) i godnym(ą), abym był(a) policzonym(ą) w poczet sług Twoich.
Amen.
Modlitwa pochodzi z modlitewnika "Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa", popularnego w XIX wieku wśród katolików w Polsce. Tekst reprezentuje duchowość staropolską, często skupioną na kontemplacji Męki Pańskiej i łączeniu własnych cierpień z ofiarą Chrystusa. Była stosowana jako modlitwa prywatna, szczególnie w okresach osobistych trudności, chorób lub rekolekcji. Wpisuje się w tradycję nabożeństw pasyjnych rozpowszechnionych przed Soborem Watykańskim II.
