Modlitwa do Boskiej Opatrzności I
Głęboki akt strzelisty i błagalny skierowany do Bożej Opatrzności, przypominający o nieustannej opiece Stwórcy nad całym stworzeniem. Modlitwa przywołuje biblijne przykłady ocalenia, budując w sercu wierzącego niezachwianą ufność w Bożą pomoc w każdej potrzebie duszy i ciała.
Boże! któryś się Ojcem pozwolił nam nazywać i jak do Ojca w każdej potrzebie udawać, wysłuchaj mnie teraz, gdy wzywam Twej Opatrzności dla siebie i wszystkich ukochanych moich! Pamiętaj o potrzebach naszych Ty, który nie zapominasz o najmniejszym robaczku i trawce, który żywisz ptaki powietrzne i lilie polne w najpiękniejsze szaty przyodziewasz.
Nie daj nam, Panie, ginąć w utrapieniach naszych, jakeś nie dał zginąć młodzieńcom w ognistym piecu wzywającym Ciebie, i Izmaelowi łaknącemu na puszczy, i Józefowi zaprzedanemu przez braci. Niech mnie ich przykład nauczy, że Twojej potędze nie ma nic nadzwyczajnego na ziemi i niebie.
Tam, gdzie rozum ludzki nadaremnie szuka ratunku, tam skinienie Twoje w jednej chwili największą niedolę w prawdziwe szczęście zamienić jest mocne; że kto pod Twoją schroni się opiekę, temu jeden włos z głowy nie spadnie; że kogo Ty zechcesz ocalić, tego ani zły człowiek, ani zaraza choroby, ani żadna przygoda zgubić i przemóc nie potrafi.
Ta wiara, o mój Boże! podtrzymuje mnie w nadziei, że wejrzysz na potrzeby duszy i ciała mego i dasz mi to wszystko, co ze szczęściem moim i zbawieniem duszy jest zgodnym. Polecam Ci więc siebie i rodzinę moją i wszystkich bliźnich moich, abyś z nas zdjął ciężar utrapień, jakie ponosić za grzechy musimy.
Wejrzyj, Panie, na wołanie nasze i ratuj nas, jakeś ratował Jonasza i Dawida, jakeś wybawił Mojżesza i innych od pewnej już zaguby! Daj nam, Panie, w Tobie niezachwianą ufność, abyśmy nigdy nie upadali na duchu, gdy niedostatek, choroba lub ciężka zgryzota nawiedzi nas z Twej woli i przybądź nam pomocą, gdy wołać o nią do Ciebie, Panie, będziemy.
Weź w opiekę duszę i ciało moje i ich potrzeby zaspokój; obmyśl mi taką dolę na przyszłość, jaką sam za najlepszą uznasz; a teraz błogosław pracy mojej, aby mi owoc wydała i Tobie chwałę, a bliźnim pożytek prawdziwy przyniosła.
Błogosław moim staraniom i zabiegom o los tych, których pieczy mej powierzyłeś i dodaj sił do wypełnienia obowiązków na mnie ciążących. Niechaj proszący(a) Ciebie pokornie, doznam potęgi Opatrzności Twojej wraz z wszystkimi ludźmi, którzy Cię o ratunek wzywają, bo w Tobie tylko, Panie, jest cała nadzieja i pomoc nasza jedyna.
Amen.
Tekst modlitwy pochodzi z dziewiętnastowiecznego zbioru Bądź wola Twoja (1887), opracowanego przez Józefę Kamocką.
