Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa. Piętnastominutowe rozważanie pierwszosobotnie.

Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

To rozważanie jest pomocą do piętnastominutowego towarzyszenia Matce Bożej w rozmyślaniu nad tajemnicami Różańca Świętego, w intencji wynagrodzenia Jej Niepokalanemu Sercu.

Nie czytaj go pośpiesznie. Zatrzymuj się tam, gdzie słowo dotyka sumienia. Nie chodzi tylko o przypomnienie wydarzenia z Męki Pańskiej. Chodzi o to, aby stanąć razem z Maryją przed Chrystusem cierniem ukoronowanym i zapytać:

Jaki cierń dokładam Mu własnym życiem?

Wezwanie do Ducha Świętego

W. Serce czyste stwórz we mnie, Boże!
O. I ducha prawego odnów we wnętrznościach moich.

W. Panie, wysłuchaj modlitwę moją.
O. A wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.

Módlmy się:

Przybądź, Duchu Święty, napełnić serca sług Twoich wiernych i Twojej miłości ogień w nich zapalić; który wszystkie narody w jedność wiary zgromadziłeś, iżby łaska Twa przenajświętsza serca nasze oświeciła i od wszelkiego złego nas chroniła.

Amen.

Tradycyjna modlitwa z modlitewnika „Ołtarzyk Polski” z 1883 roku.

Wejdź do pretorium

WEJDŹ DO PRETORIUM

Stań w duchu w pretorium.

Jezus jest już po biczowaniu. Jego ciało jest poranione, siły wyczerpane, a przed Nim pozostaje jeszcze droga na Kalwarię. Żołnierzom nie wystarcza jednak zadany ból. Chcą poniżyć Jego godność. Usłyszeli, że nazywany jest królem, więc urządzają Mu koronację - nie dla uczczenia, lecz dla szyderstwa.

Święty Mateusz zapisuje:

„Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: «Witaj, Królu Żydowski!» Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie” - Mt 27, 28–30.

Król powinien otrzymać koronę. Dali Mu ciernie.

Król powinien otrzymać purpurę. Narzucili Mu szatę wzgardy.

Król powinien mieć berło. Włożyli Mu do ręki trzcinę.

Przed królem należy klękać. Oni klękali, aby Go wyśmiać.

Wszystko, co powinno służyć czci, zostało użyte do zniewagi. Tak działa grzech. Bierze dary otrzymane od Boga i obraca je przeciwko Niemu. Rozum, który miał poznawać prawdę, zaczyna usprawiedliwiać kłamstwo. Język, który miał błogosławić, zaczyna ranić. Oczy, które miały podziwiać dzieła Boże, zaczynają szukać nieczystości. Kolana, które miały zginać się przed Stwórcą, zginają się przed opinią świata, wygodą, pieniędzmi i własną pychą.

Spójrz na żołnierzy. Ich kolana są zgięte, ale serca nie oddają czci. Ich usta mówią: „Królu”, lecz czynią z tego tytułu obelgę.

I zapytaj siebie: czy w moim życiu nie było gestów religijnych bez serca? Modlitwy wypowiadanej mechanicznie? Przyklęknięcia wykonanego bez czci? Obecności na Mszy Świętej, podczas której ciało było w kościele, ale myśli błądziły daleko? Komunii Świętej przyjętej bez należytego przygotowania, skupienia i wdzięczności?

W pierwszą sobotę Maryja nie prosi nas o chwilowe wzruszenie. Prosi o wynagrodzenie.

A wynagrodzenie zaczyna się od prawdy o własnym sercu.

Król odrzucony przez pychę człowieka

SZYDERCZA KORONACJA KRÓLA

Piłat zapyta później Jezusa o Jego królestwo. Chrystus odpowie:

„Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” - J 18, 37.

Jezus nie przestał być Królem, gdy Go opluto. Nie utracił majestatu, gdy włożono Mu ciernie na głowę. Nie został pokonany, gdy dano Mu trzcinę zamiast berła.

To szydercy byli ślepi.

Nie rozpoznali Pana stworzenia. Nie zrozumieli, że przed nimi stoi Ten, przed którym zegnie się każde kolano - istot niebieskich, ziemskich i podziemnych - por. Flp 2, 10. Chcieli uczynić z Niego karykaturę króla, a nieświadomie ukazali tajemnicę Jego królowania.

Chrystus króluje przez prawdę, posłuszeństwo Ojcu i Ofiarę. Jego tronem będzie krzyż. Jego koroną są ciernie, ponieważ bierze na siebie skutki ludzkiego buntu. Jego moc objawia się nie w okrucieństwie, ale w miłości, która pozwala się zranić, aby zbawić tych, którzy ranią.

Cierniowa korona jest oskarżeniem ludzkiej pychy.

Pycha mówi Bogu: „Ja wiem lepiej”.

Pycha poprawia przykazania.

Pycha wybiera z nauki Chrystusa tylko to, co wygodne.

Pycha chce mieć Zbawiciela, ale nie chce mieć Króla.

Chce pocieszenia bez posłuszeństwa, przebaczenia bez skruchy, nieba bez krzyża i miłosierdzia bez zerwania z grzechem.

W przypowieści zbuntowani poddani mówią:

„Nie chcemy, żeby ten królował nad nami” - Łk 19, 14.

Te słowa odsłaniają wewnętrzną logikę każdego grzechu ciężkiego: człowiek wybiera własną wolę przeciwko prawu i panowaniu Chrystusa.

Czy Chrystus naprawdę króluje nad twoim życiem?

Nie tylko nad modlitwą i niedzielą. Czy króluje nad twoimi myślami? Nad tym, co oglądasz? Nad sposobem mówienia o bliźnich? Nad gniewem? Nad pieniędzmi? Nad twoim ciałem? Nad decyzjami, których nikt poza Bogiem nie widzi?

Nie mów zbyt szybko: „Króluj nam, Chryste”, jeśli pozostawiasz w sobie jedno zamknięte miejsce i mówisz Mu:

„Tylko tutaj nie wchodź”.

Ciernie grzechu

CIERNIE GRZECHU

Cierń pojawia się w Męce Pańskiej nieprzypadkowo.

Po grzechu pierwszych rodziców Bóg mówi do Adama:

„Cierń i oset będzie ci ona rodziła” - Rdz 3, 18.

Cierń jest znakiem stworzenia zranionego przez nieposłuszeństwo człowieka. Ziemia, która miała być ogrodem, zaczęła rodzić to, co kaleczy.

Teraz ciernie zostają włożone na głowę Chrystusa.

Nie na głowę grzesznika, lecz Niewinnego.

Nie na głowę Adama, lecz nowego Adama.

Ten, który nie znał grzechu, nosi jego bolesny owoc. Ten, który jest doskonale posłuszny Ojcu, przyjmuje na siebie znak ludzkiego buntu.

Za każdy grzech Chrystus cierpiał w swojej Męce. Każdy grzech został odkupiony ceną Jego Krwi. Grzech nie jest więc niewinną słabością ani drobnym błędem, który można lekceważyć.

Spójrz na głowę Jezusa.

Ciernie ranią miejsce myśli, sądu, pamięci i woli. Dlatego tradycyjne rozważania Męki Pańskiej odnoszą tę tajemnicę szczególnie do grzechów pychy, rozumu, wyobraźni oraz dobrowolnie pielęgnowanych myśli.

grzechy głowy, myśli i pychy

Nie chodzi o pokusy, które przychodzą bez zaproszenia. Pokusa sama w sobie nie jest jeszcze grzechem. Chodzi o myśli, które człowiek świadomie zatrzymuje, rozwija i karmi.

Myśli pełne pychy.

Myśli nieczyste.

Myśli mściwe.

Myśli zazdrosne.

Myśli pogardliwe.

Myśli, w których stale usprawiedliwiamy siebie, a oskarżamy innych.

Zanim z ust wyjdzie okrutne słowo, wcześniej rodzi się zgoda na pogardę. Zanim człowiek popełni grzech czynem, często długo przygotowuje go we własnym wnętrzu.

Jeden cierń łączy się z drugim. Pycha rodzi gniew. Gniew prowadzi do obmowy. Obmowa do pogardy. Pogarda do zatwardziałości. I z wielu małych zgód powstaje korona.

Zatrzymaj się.

Jaki cierń wyrasta najczęściej z twojego życia?

Nie mów ogólnie: „Wszyscy jesteśmy grzeszni”. To prawda, ale można się za nią ukryć.

Nazwij jeden cierń.

Ten, który powraca.

Ten, którego nie chcesz Chrystusowi oddać.

Ten, który rani Jezusa i sprawia ból Niepokalanemu Sercu Maryi.

Maryja patrzy na cierniem ukoronowanego Syna

MARYJA PATRZY NA CIERNIEM UKORONOWANEGO SYNA

W pierwszą sobotę nie stoimy w pretorium sami. Towarzyszymy Maryi.

Ewangelia nie mówi, czy widziała każdą chwilę szyderczej koronacji. Wiemy jednak, że Jej duszę przeszył miecz boleści - por. Łk 2, 35 - a pod krzyżem trwała przy Synu do końca - J 19, 25. Była zjednoczona z Jego Ofiarą jak żadna inna dusza.

Maryja znała Oblicze Jezusa od Betlejem. Patrzyła na Nie w Nazarecie. Widziała Jego oczy, słyszała Jego głos, znała Jego dobroć, czystość i świętość.

Teraz to Oblicze zostaje oplute i zranione.

Ta głowa, nad którą pochylała się z macierzyńską czułością, zostaje opleciona cierniami.

Ten, o którym usłyszała od anioła: „Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego” - Łk 1, 32 - zostaje wyśmiany jako fałszywy król.

Jak cierpi Serce Matki?

W objawieniu w Pontevedrze z 10 grudnia 1925 roku, należącym do przesłania fatimskiego, Maryja ukazała siostrze Łucji swoje Niepokalane Serce otoczone cierniami. Ciernie te oznaczały bluźnierstwa, zniewagi, niewdzięczność i grzechy ludzi. W tajemnicy cierniem ukoronowania ta więź staje się szczególnie wymowna: Syn ma ciernie na głowie, Matka nosi ciernie wokół Serca.

Niepokalane Serce Maryi otoczone cierniami

Nie mów Maryi, że chcesz Ją pocieszyć, jeśli nie chcesz porzucić grzechu, który rani Jej Syna.

Pocieszenie Maryi nie polega jedynie na współczuciu. Polega na nawróceniu.

Cierń pychy zdejmij przez pokorę.

Cierń obmowy przez milczenie i naprawienie krzywdy.

Cierń nieczystej myśli przez odrzucenie okazji do grzechu.

Cierń oziębłości przez adorację i gorliwe przygotowanie do Komunii Świętej.

Cierń buntu przez słowa:

„Boże, nie moja, lecz Twoja wola”.

Godna Komunia Święta, przyjęta w stanie łaski, z czcią, na kolanach i do ust, szczera spowiedź, wierny Różaniec i zerwanie z grzechem - to są prawdziwe akty wynagrodzenia.

Jednego ciernia mniej

 

W przekazie wizji bł. Anny Katarzyny Emmerich, spisanym i literacko opracowanym przez Klemensa Brentana, koronowanie cierniem przedstawione jest jako okrutne widowisko, w którym jedni zadawali ból, inni szydzili, a pozostali swoją obecnością i śmiechem ośmielali oprawców.

Opis ten nie należy do Objawienia publicznego i nie jest prawdą wiary. Może jednak służyć jako pomoc w pobożnym rozważaniu, jeśli pozostaje podporządkowany świadectwu Ewangelii i nauce Kościoła.

Ten obraz stawia pytanie także o nasze milczenie.

Można nie bluźnić własnymi ustami, a śmiać się z bluźnierstwa.

Można nie tworzyć zgorszenia, a podawać je dalej.

Można nie znieważać wiary, a swoją obojętnością dodawać odwagi tym, którzy to czynią.

Zło rośnie, gdy jest oklaskiwane. Ale rośnie także wtedy, gdy dobrzy ludzie przyzwyczajają się do zniewagi i przestają reagować.

Stań więc pomiędzy Chrystusem cierniem ukoronowanym a Maryją o Sercu przebitym boleścią.

Zapytaj:

Panie Jezu, który cierń jest mój?

Może pycha, która każe ci zawsze mieć rację.

Może uraza, którą pielęgnujesz od dawna.

Może obmowa usprawiedliwiana troską o prawdę.

Może nieczysty obraz, do którego wracasz.

Może lenistwo duchowe, przez które odkładasz modlitwę, spowiedź i rachunek sumienia.

Może brak czci w kościele.

Może lęk przed ludźmi, przez który milczysz, gdy trzeba bronić Chrystusa.

Nie wybieraj dziesięciu postanowień. Wybierz jedno.

I powiedz Maryi:

Matko, ten cierń chcę dziś wyjąć. Nie tylko słowem. Czynem. Decyzją. Spowiedzią. Zerwaniem z okazją. Pokorą tam, gdzie zwykle się wynoszę. Milczeniem tam, gdzie zwykle ranię. Wiernością tam, gdzie dotąd ustępowałem.

Niech to rozważanie nie skończy się na wzruszeniu. Wzruszenie bez poprawy może stać się jeszcze jedną ucieczką przed prawdą.

Chrystus cierniem ukoronowany nie prosi o płytką litość.

On wzywa do nawrócenia.

Uklęknij przed Nim naprawdę. Nie jak żołnierz, który udaje hołd. Nie jak Piłat, który widzi niewinność, ale boi się konsekwencji. Uklęknij jak dusza, która wraca do swego Króla.

Powiedz:

Królu cierniem ukoronowany, króluj nad moim rozumem.

Króluj nad moją wolą.

Króluj nad moją pamięcią i wyobraźnią.

Króluj nad moimi słowami.

Króluj nad moim domem.

Króluj nad tym, czego najbardziej nie chcę Ci oddać.

Akt wynagrodzenia do osobistej modlitwy

Akt wynagrodzenia do osobistej modlitwy

Panie Jezu Chryste, Królu cierniem ukoronowany, staję przed Tobą razem z Maryją, Twoją Najświętszą Matką. Patrzę na Twoją głowę zranioną cierniami, na Twoje Oblicze znieważone, na płaszcz szyderstwa i trzcinę w Twojej dłoni.

Przepraszam Cię za grzechy pychy, przez które człowiek nie chce uznać Twojego panowania. Przepraszam za bluźnierstwa, szyderstwa i lekceważenie rzeczy świętych. Przepraszam za brak czci w kościele, za obojętność wobec Najświętszego Sakramentu i za modlitwy wypowiadane bez serca.

Przepraszam za moje grzechy myśli: za pychę, nieczystość, osądzanie, pogardę, zazdrość, mściwość i wszystkie dobrowolnie podtrzymywane obrazy, przez które raniłem Twoje Najświętsze Serce.

Przepraszam także za ciernie, które moje grzechy wbiły w Niepokalane Serce Maryi.

W duchu pierwszej soboty pragnę wynagradzać nie tylko słowem, lecz poprawą życia. Pomóż mi usunąć ten jeden cierń, który najczęściej dokładam przez mój grzech.

Maryjo, Matko Bolesna i Niepokalana, prowadź mnie do prawdziwej skruchy. Naucz mnie patrzeć na cierniem ukoronowanego Jezusa tak, aby moje serce nie chciało już wracać do tego, co Go znieważa.

Amen.

Modlitwa końcowa

Modlitwa

Jezus zelżywej korony,
Cierniem okrutnie zraniony;
Król nad królami jest wyśmiany,
W podłą purpurę przybrany.

Jezusie Nazareński, Królu Żydowski! Zmiłuj się nad nami!

W. Niech będzie imię Pańskie błogosławione.
O. Teraz i na wieki wieków.

W. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze.
O. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

Módlmy się:

Jezu Najpokorniejszy, Królu wszystkich królów, któryś na większą wzgardę, zamiast szaty i berła królewskiego w suknię szkarłatną obleczony, w ręku trzcinę trzymał, a zamiast drogiej korony ostrą cierniową koronę na głowie nosił: odpuść nam grzechy, a zmiłuj się nad nami.

Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Amen.

Tradycyjna modlitwa z dawnego „Różańca o Najsłodszym Imieniu Jezus”, część bolesna. Pisownia została uwspółcześniona bez zmiany treści.

Źródła

  1. Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu: Rdz 3, 17–18; Mt 27, 27–30; Łk 1, 32–33; Łk 2, 35; Łk 19, 14; J 18, 36–37; J 19, 2–5.14–15.25; Flp 2, 6–11.

  2. Siostra Łucja od Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi, pisma i wspomnienia dotyczące objawienia w Pontevedrze z 10 grudnia 1925 roku oraz nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca. Prośba obejmuje spowiedź, Komunię Świętą, odmówienie jednej części Różańca oraz piętnastominutowe towarzyszenie Matce Bożej przez rozmyślanie nad tajemnicami różańcowymi, podejmowane w intencji wynagrodzenia Jej Niepokalanemu Sercu.

  3. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, materiały poświęcone nabożeństwu pierwszych sobót, objawieniom w Pontevedrze i Tuy oraz intencji wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi.

  4. „Ołtarzyk Polski katolickiego nabożeństwa”, wydanie z 1883 roku - tradycyjna modlitwa do Ducha Świętego przed nabożeństwem. Tekst w domenie publicznej.

  5. Bł. Anna Katarzyna Emmerich, „Bolesna Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa”, rozdział poświęcony cierniem ukoronowaniu, według dawnych wydań. Opisy wizji zostały spisane i opracowane przez Klemensa Brentana; stanowią pomoc pobożnościową, a nie część Objawienia publicznego. Dawne wydania utworu należą do domeny publicznej.

  6. „Różaniec o Najsłodszym Imieniu Jezus”, część bolesna, tajemnica cierniem ukoronowania Pana Jezusa - źródło tradycyjnej modlitwy końcowej. Tekst zachowany w dawnych polskich modlitewnikach, w tym w „Ołtarzyku polskim katolickiego nabożeństwa”; domena publiczna.