Modlitwa po spowiedzi świętej II
Modlitwy dziękczynne i błagalne odmawiane po spowiedzi, wyrażające wdzięczność za przebaczenie grzechów oraz pragnienie wytrwania w łasce i unikania zła.
Prośba o odpuszczenie
Z jakimże błogim spokojem, z jak lekkim sercem odchodzę od kapłana, który mi winy moje w Twoim świętym, Boże, odpuścił Imieniu. Czuję niewysłowioną błogość w duszy. Znikła dręcząca boleść, obawa, niepokój, bo w tej chwili jestem w zgodzie z sumieniem.
O Panie! Jakże dobrym i łaskawym jesteś, przyjmujesz mnie napowrót za Dziecię Swoje i łaskę mi Swoją powracasz. Jedno szczere przyrzeczenie poprawy i żal serdeczny zjednały mi przebaczenie Twoje.
Jezus Chrystus, Wieczna Miłość, powiedział przed wieki, że Ty nie żądasz śmierci grzesznika, ale jego nawrócenia i życia. On to nauczał, że Ty, Boże Wielki, doskonałym jesteś Duchem i dlatego pragniesz być wielbionym tylko przez cnoty i prawdę; że miłością i dobrocią grzesznika spotykasz; że większa jest radość na wysokości z powodu jednego powstającego z upadku grzesznika, niż nad dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwymi.
O Panie! Spójrz na mnie i przepuść mi również winy moje, niechaj mi odtąd łaska Twoja towarzyszy na każdym kroku, niechaj się z mojej poprawy w Niebie ucieszą Anieli.
W Twojej świętej obecności zaczynam poprawę ze szczerym przedsięwzięciem pamiętania o Twojej piękności, świętości i doskonałości. Tobie, Panie, stać się podobnym(ą), do Ciebie jako do celu przeznaczenia mojego się zbliżać - to będzie moją najusilniejszą pracą, błogim skutkiem odbytej Spowiedzi i godnym owocem szczerego przedsięwzięcia, serdecznego żalu i Pokuty.
Prośba o uchronienie się od grzechów
Ojcze mój! Ty, który jesteś samą świętością, pięknością i prawdą, od grzechu święte odwracasz Oblicze, a jednakże z miłością, nie mającą granic, na skruszonych spoglądasz. Spójrz więc i na mnie, Boże miłosierdzia. I ja pragnę ukochać świętość, tę najwyższą piękność moralną, która nas do Ciebie przybliża i sprowadza na ziemię królowanie Twoje. Jakże pragnę, Boże Światłości, byś odtąd w sercu moim zamieszkał na zawsze.
Ojcze! Daj mi siłę do oparcia się złemu, chroń mnie od małych na pozór błędów, a które, powtarzając się często, nie dozwalają dojść do tej doskonałości, jaką osiągnąć pragnę.
Daj mi cierpliwość do znoszenia przykrości, nieodłączonych od doczesnej pielgrzymki! Niechaj nigdy nie upadam pod ciężarem cierpień zesłanych i szemraniem niech nie zatruwam życia. Niechaj cierpienia zesłane przez Ciebie nie osłabiają mej wiary i miłości, ale przeciwnie, uczynią mnie lepszym(ą), doskonalszym(ą) moralnie.
Obym z Chrystusową pokorą przebaczać mógł(a) winy mym bliźnim; dobrem za złe odpłacał(a); radował(a) się ich szczęściem, jak własnym. Oddal ode mnie, Panie, zawiść, niechęć, wszystkie złe chęci, niegodne uczucia i myśli - poskrom złe skłonności i wady, wlej miłość cnoty, światła, dobra i prawdy.
Uczyń mnie odtąd pokornym(ą) w duchu, wytrwałym(ą) w dobrym, sumiennym(ą) w spełnianiu obowiązków, skromnym(ą), rzetelnym(ą), kochającym(ą) prawdę. Niech odtąd ust swoich nie splamię najmniejszym kłamstwem; niech nie staję się nigdy powodem zgorszenia; niech uzyskam przyjaźń i miłość ludzką, a tym samym i Twoją, Panie; bo kto nie kocha bliźniego, ten i Ciebie kochać nie godzien. Daj mi więc, Boże, miłość ludzi i Ciebie, miłość czystej cnoty i świętej prawdy.
Tekst pochodzi z „Ołtarzyka polskiego katolickiego nabożeństwa”, popularnego w XIX wieku modlitewnika używanego do praktyk pokutnych i przygotowania duchowego. Modlitwy te były przeznaczone do dziękczynienia po spowiedzi oraz uproszenia łaski wytrwania i moralnej przemiany. W tradycji Kościoła należą do nurtu pobożności ludowej i ascetycznej.
