Modlitwa do Boskiej Opatrzności IV
Głęboka medytacja nad Bożym miłosierdziem, które mimo karania ludzkich grzechów, zawsze jest gotowe do przebaczenia i ocalenia tych, którzy z pokorą wzywają pomocy.
Byleśmy, Panie, ojcowską łaskę Twoją znali nad sobą, o wszystkie szkody i żałości nasze nie dbamy. Karz nas, Panie, byle z miłości, a nie z gniewu, byleś nas za dzieci swoje znał i jako swoje karał i nauczał. Plagi i nędze wszystkie z ręki Twojej niech nam nauką będą i zaskarbieniem żywota wiecznego.
Miłosierny i miłościwy jest Pan nasz, długo cierpliwy i bardzo miłosierny. Nie długo się gniewa, nie zawsze groźny jest. Prędko się, Panie, ubłagać i przeprosić dajesz; pogroziwszy i pokarawszy, wnet nas żałujesz. Tak długie i wielkie miłosierdzie Twoje nad tymi, którzy się Ciebie boją, jako długie i wysokie jest Niebo od ziemi.
Jako ojciec nad dziećmi, prędko się nad nami zmiłujesz: wiesz, Panie, żeśmy skłonni do złego, i wyrozumiewasz słabość naszą. Gdy karzesz, nie chcesz nas gubić, ale nas jako ojciec dzieci swe nauczasz, abyśmy w bojaźni Twojej żyli, a czynić świętą wolę Twoją nawykali, do poprawy się i pokuty uciekając.
Jakoś się rozgniewał na ludzi onych na puszczy i wygubić ich chciał, a wnet się Mojżeszowi ubłagać dałeś, gdy tylko wspomniał, że to, Panie, lud Twój i dzieci Twoje. Za czasu Sędziów, gdy do Pana Boga swego, będąc uciśnieni od Jabina króla Kanaan, zawołali, wnetże ich wybawiłeś przez Deborę i Baraka, pobiwszy ich nieprzyjaciół.
I za czasu Gedeona, skoro do Ciebie głos z serca podnieśli, ubłagać się, choć bardzo grzesznym, dałeś. A gdy się czwarty i piąty raz do grzechów wrócili, a za to karani byli, a w nędzy swej do zwykłego Obrońcy zawołali: zgrzeszyliśmy, już nas karz, Panie, jako raczysz, tylko nas teraz wyzwól - wnet Pan miłosierny użalił się i ubłagać się dał, i pobił nieprzyjaciół ich, i wyzwolił ich.
Toż za czasów Samuela, i Roboama króla, i Jozafata, i Ezechiasza, i po wielekroć, i owszem zawsze, gdy w wierze i pokucie prawej do Ciebie, Boże Wszechmogący, o pomoc wołali, wysłuchani byli, którzy Ci służą, i miłosierdzie otrzymali, i chwalili Wybawiciela swego, wyśpiewując: chwalcie Go, bo dobry i wieczny jest, a nigdy nieodmienione miłosierdzie i dobroć Jego.
Nie w naszych płaczach kładziemy, Panie Boże nasz, prośby nasze przed Tobą, ale w wielkim miłosierdziu Twoim. Godniśmy, abyś nas w proch potarł, bośmy Cię gniewali; słusznie byś uczynił i sprawiedliwie, gdybyś nas nie wysłuchał, bośmy tego nie zasłużyli.
Ale się łaski i miłosierdzia Twego upominamy przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez wysługi Jego i Krew Jego najdroższą, która na nas jest, przez ono pośrednictwo i kapłaństwo Jego, którym nam Ciebie, Ojca Swego, błaga, i z Tobą w jedności Ducha Świętego króluje, Bóg jeden, na wieki wieków.
Amen.
Modlitwa z Ołtarza Złotego (1847). Zawiera obszerną egzegezę dziejów Izraela jako dowód na nieskończoną cierpliwość Boga wobec grzesznego, lecz pokutującego ludu.
