Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 88: Modlitwa sprawiedliwego w wielkim ucisku
Najciemniejszy z psalmów, będący nieustannym wołaniem człowieka śmiertelnie chorego i osamotnionego. Mimo braku wyraźnej pociechy, psalmista wytrwale zwraca się do Boga, który jest jego jedyną nadzieją.
- Pieśń psalmu, Korytów, na koniec, na mahelecie, na dwa chóry, psalm pouczający Emana Ezrahity.
- Panie, Boże zbawienia mego, wołam we dnie, i w nocy jestem przed tobą.
- Niechaj modlitwa moja przyjdzie przed oblicze twe: nakłoń ucha twego ku prośbie mojej:
- Albowiem syta jest utrapień dusza moja: i życie moje zbliżyło się do piekła.
- Mają mię za podobnego do zstępujących do dołu: stałem się jako człowiek bez siły,
- puszczony na wolność między umarłych; jako pobici, którzy leżą w grobach, o których ty już nie pamiętasz: i którzy odtrąceni są od ręki twojej.
- Wtrącili mię do dołu głębokiego: do ciemności, i do cieni grobowych.
- Ciąży nademną gniew twój: i wszystkie wezbrane fale twe stoczyłeś na mnie.
- Oddaliłeś odemnie znajomych moich: i oni obrzydzili mię sobie. Zamknięto mię tak, że wyjść nie mogę:
- oczy moje gasną od zgryzoty. Wołam do ciebie, o Panie, dniami całymi: wyciągam ku tobie ręce moje.
- Azali cuda czynić będziesz umarłym: lub może lekarze wskrzeszą ich, by sławili cię?
- Azali w grobie opowiada kto miłosierdzie twe: i wierność twoją w miejscu skażenia?
- Azali znają twe cuda w ciemności: i sprawiedliwość twoją w ziemi zapomnienia?
- Ja zaś, o Panie, wołam do ciebie: i rano modlitwa moja staje przed tobą.
- Czemuż, o Panie, odrzucasz prośby moje, czemu odwracasz odemnie oblicze twe?
- Biednyć ja jestem, i w utrapieniach od młodości mojej: a jeślim się kiedy podniósł, tom wnet był poniżony i zatrwożony.
- Zwaliły się na mnie gniewy twoje: i groźby twoje przerażają mię.
- Ogarniają mię jako woda dzień cały: otaczają wszystkie społem.
- Oddaliłeś odemnie przyjaciela i blizkiego: znajomych moich - odemnie nędzarza.
Brak przypisów w tekście źródłowym dla tego psalmu. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
