Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 78: Izrael z rozważania przeszłości swojej ma czerpać naukę na przyszłość
Obszerny poemat historyczny opisujący dzieje Izraela od wyjścia z Egiptu aż do czasów Dawida. Psalmista ukazuje cykl buntu ludu i Bożego miłosierdzia, przestrzegając kolejne pokolenia przed niewiernością.
- Psalm pouczający Azafowy. Słuchaj, ludu mój, nauki mojej: nakłońcie ucha ku słowom ust moich.
- Otworzę ku przypowieści usta moje: wygłoszę natchnione myśli o czasach dawnych.
- Wszystko, cośmy słyszeli i poznali: i co nam opowiadali ojcowie nasi:
- nic z tego nie ma być zakrytem przed synami ich, w pokoleniach, które idą. Opowiadamy chwalebne sprawy pańskie, i moc jego i cuda, które czynił.
- Albowiem dał on przykazanie w Jakóbie: i ustanowił prawo w Izraelu. - Rozkazał ojcom naszym, aby wszystkie te rzeczy opowiadali synom swoim:
- aby wiedziały o nich pokolenia następne. Synowie też, którzy się urodzą, mają powstać i opowiadać to dzieciom swoim:
- Aby pokładali nadzieję swą w Bogu, i nie zapominali spraw Bożych: a przestrzegali przykazań jego.
- Aby nie byli jako ojcowie ich: ród zły i pobudzający do gniewu:
- ród, którego serce nie było proste: i którego duch nie był wiernym Bogu. Synowie Efraima, acz dzielni łucznicy: podali tył czasu wojny.
- Nie strzegli oni przymierza Bożego: i nie chcieli chodzić według zakonu jego.
- Zapomnieli o dobrodziejstwach jego, i o cudach, które im ukazał.
- Przed ojcami ich czynił dziwy w ziemi Egipskiej, na polach Tanejskich.
- Rozdzielił morze, i przeprowadził ich: i zamknął wody jakoby w miechu skórzanym.
- I wiódł ich w obłoku we dnie: a w jasnym ogniu przez całą noc.
- Rozwarł skałę na puszczy: i napoił ich jakoby z głębokich wód.
- I wywiódł wodę z opoki: i uczynił, że się polały wody jako rzeki.
- Oni wszakże nie przestali grzeszyć przeciw niemu: Najwyższego pobudzili do gniewu na puszczy bezwodnej.
- Kusili Boga w sercach swych: żądając pokarmów dla dogodzenia chuciom swym.
- I mówili źle przeciw Bogu, powiadając: Azali może Bóg nagotować stół na puszczy?
- Alić uderzył w skałę, i wypłynęły wody, i polały się potoki. Ale czy i chleb będzie mógł dać, albo nagotować stół ludowi swemu?
- Przetoż usłyszał Pan, i odroczył zamiary swe: i wspłonął ogień przeciw Jakóbowi, i powstał gniew przeciw Izraelowi:
- Bo nie wierzyli Bogu, i nie mieli nadziei w zbawieniu jego.
- Rozkazał on był obłokom w górze: i otworzył bramy niebieskie.
- I spuścił im jako deszcz mannę ku jedzeniu, i dał im chleb z nieba:
- - chleb Aniołów pożywał człowiek - posyłał im pokarmu w obfitości.
- Wzbudził na niebie wiatr wschodni: i mocą swą przywiódł wiatr południowy.
- I dżdżył na nich mięsem jak prochem: i ptastwem skrzydlatem jak piaskiem morskim.
- I padało ono w pośród ich obozu, dokoła namiotów ich.
- I jedli, i najedli się do syta, i uczynił dosyć zachceniu ich:
- nie byli zawiedzeni w żądzy swej. Ale gdy pokarm był jeszcze w gębach ich,
- zstąpił na nich gniew Boży. I pobił tłustych między nimi, i odrzucił wybranych z Izraela.
- Ale i po tem wszystkiem grzeszyli dalej: i nie wierzyli cudom jego.
- Przetoż dni ich skończyły się marnie: i lata ich bardzo prędko.
- Gdy ich tracił, szukali go: i nawracali doń raniuchno.
- I przypominali sobie, że Bóg jest ich pomocnikiem: że Bóg Najwyższy jest zbawicielem ich.
- Wszelakoż miłowali go tylko ustami swemi: a językiem swym kłamali mu.
- Serce ich nie było z nim szczere: ani wiernymi byli przymierzu jego.
- A on w miłosierdziu swem przebaczał grzechy ich: i nie zatracał ich. I często odwracał gniew swój od nich: i nie zapalał wszystkiej srogości swej.
- I pamiętał, że byli ciałem: tchnieniem, które ulatuje i nie wraca.
- Jakże często drażnili go na puszczy, pobudzali go do gniewu na bezwodziu!
- Ustawicznie kusili Boga: i obrażali Świętego Izraelowego.
- Nie pamiętali na rękę jego, na ów dzień, w który wyzwolił ich z ręki cięmiężcy.
- Jako czynił swe znaki w Egipcie: i cuda swe na polach Tanejskich.
- Przemienił w krew rzeki ich, i wody ich deszczowe: i nie mieli co pić.
- Puścił na nich psie muchy, które kąsały ich: żaby, które pustoszyły ich.
- Na urodzaje ich posłał śnieć: i szarańczę na owoc pracy ich.
- Winnice ich potłukł gradem, a mrozem zniszczył morwy ich.
- Gradem poraził bydło ich: a majętność ich spalił ogniem.
- Spuścił na nich żar gniewu swego, zapalczywość, srogość, i utrapienie: najście aniołów niszczycieli.
- Gniewowi swemu otworzył upust szeroki, nie chronił od śmierci dusz ich: bydło też ich dotknął morem.
- I pobił wszystko pierworodne w ziemi Egipskiej: pierwociny wszelkiej pracy ich w namiotach Chamowych.
- A swój lud wyprowadził jako owce: i wiódł go jako trzodę przez puszczę.
- A wiódł ich bezpiecznie, tak, że się niczego nie bali: podczas, gdy nieprzyjaciół ich okryło morze.
- I przywiódł ich w święte swe góry, w góry które zdobyła prawica jego. I wyrzucił przed nimi narody: i podług losu rozdzielił im ziemię sznurem mierniczym.
- I w mieszkaniach ich osadził rody Izraela.
- Oni jednak kusili i gniewali Boga, Najwyższego: i nie strzegli ustaw jego.
- I odwrócili się, a nie zachowywali przymierza: jako ojcowie ich odmienili się w łuk zawodny.
- Gniewali go wyżynami swemi: jątrzyli go bałwanami swymi.
- Patrzał Bóg na to, i odwrócił się, i zniszczył bardzo Izraela.
- I odrzucił przybytek w Sylo, przybytek własny, kędy mieszkał między ludźmi.
- I podał arkę, moc ich, w niewolę, a ozdobę ich w ręce nieprzyjaciela.
- I dał lud swój pod ostrze miecza: i odwrócił się od dziedzictwa swego.
- Młodzieńców ich pożarł ogień, a nikt się nie użalił panien ich.
- Kapłani ich polegli od miecza: nie było ktoby opłakiwał wdowy ich.
- I ocknął się Pan jakoby ze snu, jako bohater rozegrzany winem.
- I raził nieprzyjaciół swych w miejsca odchodowe: hańbą wieczną okrył ich.
- I odrzucił namiot Józefowy: i nie obrał pokolenia Efraima.
- Ale obrał pokolenie Judy, górę Syon, którą umiłował.
- I zbudował sobie świątynię jakoby róg jednorożca na ziemi, którą ugruntował na wieki.
- I obrał Dawida sługę swego, i powołał go od trzód owiec: od owiec karmiących wziął go,
- aby pasł Jakóba sługę jego, i Izraela dziedzictwo jego.
- A on pasł ich w niewinności serca swego: ręką wprawną prowadził ich.
13) Ex. 14, 22. 15) 17, 6. Ps, 104, 41. 21) Num. 11, 1. 24) Ex. 16, 4. Num. 11, 7. 25) Jan 6, 31; 1 Kor. 10, 3. 26) Num. 11, 31. 30) Num. 11, 33. 44) Ex. 7, 20. 45) Ex. 8, 6. 24. 46) Ex. 10, 15. 47) Ex. 9, 25. 51) Ex. 12, 29. 53) Ex. 14, 27. 54) Joz. 13, 17. 60) I Król. 4, 4. Jer. 7, 12. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
