Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 73: Pomyślność ludzi bezbożnych jest złudna i krótka
Mądrościowe rozważanie nad zgorszeniem, jakie budzi pomyślność grzeszników. Psalmista, początkowo pełen wątpliwości, odnajduje pokój w świątyni, rozumiejąc ostateczny upadek złych i szczęście płynące z bliskości Boga.
- Psalm Azafowy.
Jakże dobry jest Bóg dla Izraela, dla tych, którzy są prawego serca!
- Atoli nogi moje o mało nie potknęły się były: o mało nie zachwiały się kroki moje.
- Bom się obruszał zawiścią przeciw bezbożnym, patrząc na powodzenie grzeszników.
- Albowiem śmierć zdaje się nie widzieć ich: i boleści ich nie trwają długo.
- Bied ludzkich nie znają oni: i jako inni ludzie karani nie są.
- I dlatego pycha opanowała ich: oblekają się w grzech i w bezbożność swoją.
- Jakoby z przetłuszczenia tryska nieprawość ich: prześcigają żądze serca swego.
- Obmyślają i mówią złość: głoszą nieprawość zuchwale.
- Wydymają swą gębę przeciw niebu: a język ich grasuje po ziemi.
- Przetoż i lud mój obraca się w tę stronę: widząc, że u nich się przeżywa dni szczęśliwe.
- I mówią: Jakoż ma o tem wiedzieć Bóg, i zali wie cokolwiek Najwyższy?
- Otoć grzesznicy są oni, a żyją w dostatku na świecie, i opływają w bogactwa.
- I rzekłem: Czym tedy napróżno chował w czystości me serce, i między niewinnymi obmywałem ręce moje:
- i byłem wciąż biczowany, a karanie moje wracało co rana?
- Gdym atoli powiedział sobie: Tak też mówić będę: oto zaparłbym się rodu synów twoich.
- Wytężałem mój umysł, abym to zrozumiał: ale praca była zbyt trudna dla mnie:
- ażem wszedł do Świątnicy Bożej: i wyrozumiałem, jaki koniec ich.
- Zaiste, na drodze zdradliwej stawiasz ich: i strącasz ich, gdy się oni podniosą.
- W jaką ż pustkę zamieniają się oni! znikają w okamgnieniu: giną dla nieprawości swojej.
- Panie, jako sen człowieka, który się ocknął, rozpraszasz w twem mieście obraz ich.
- Gdy się rozgorzało było serce moje: i nerki moje wiły się we mnie:
- jam się był w niwecz obrócił, i nicem nie rozumiał.
- Stałem się jako bydlę przed tobą: a przecież przy tobie zostawałem zawżdy.
- Trzymałeś mię za prawą rękę: według woli swojej prowadziłeś mię, i przyjmiesz mię do chwały swej.
- Bo cóż ja mam w niebie? albo czegóż chcę ja na ziemi, prócz ciebie?
- Omdlewa ciało moje, i serce moje: a Bogiem serca mego, i działem moim ty jesteś, o Boże, na wieki.
- Bo oto którzy oddalają się od ciebie, giną: zatracasz wszystkich, którzy sprzeniewierzają się tobie.
- A dla mnie dobrze jest trzymać się Boga: pokładać w Panu Bogu nadzieję moją:
- Abym opowiadał wszystkie sławne sprawy twoje w bramach córki Syońskiej.
Brak przypisów w tekście źródłowym dla tego psalmu. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
