Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 71: Dziękczynienie Bogu za doznane dobrodziejstwa, i prośba o pomoc i opiekę w starości
Modlitwa starca, który od młodości pokładał nadzieję w Bogu i doświadczał Jego opieki. Psalmista prosi o wsparcie w podeszłym wieku i ochronę przed nieprzyjaciółmi, by mógł dalej głosić chwałę Bożą.
1. Psalm Dawidowy, synów Jonadabowych i pierwszych wygnańców.
W tobie, o Panie, mam ja nadzieję, niechże nie będę zawstydzon na zawsze.
- W sprawiedliwości twojej wybaw mię, i ratuj mię. Nakłoń ku mnie ucha twego, i zachowaj mię.
- Bądź mi Bogiem obrońcą, i miejscem obronnem: abyś mię zbawił.
- Boże mój, wyrwij mię z ręki grzesznika, i z ręki czyniącego bezprawia, i bezbożnego.
- Albowiem tyś jest oczekiwanie moje, o Panie: Panie, nadziejo moja od młodości mojej.
- Na ciebiem był ja zdany, wyszedłszy z żywota: od wyjścia z łona matki twojej tyś obrońcą moim. Ciebiem pieśniami wychwalał ja zawżdy:
- stałem się ja cudem dla wielu: boś ty wspomożyciel mój mocny.
- Pełne niech będą usta moje chwały twej, abym opiewał sławę twoją: po całych dniach wielmożność twoją.
- Nie odrzucaj mię w starości mojej: gdy ustaną siły moje, nie opuszczaj mię.
- Bo nieprzyjaciele moi zmawiają się na mnie: a którzy czyhają na życie moje naradzają się społem.
- Powiadają: Bóg go opuścił: gońcie, a pojmujcie go: bo niemasz, ktoby go wydarł.
- Boże, nie odstępuj odemnie: Boże mój, pośpiesz się z pomocą twą ku mnie.
- Niech będą zawstydzeni, a niech poginą, którzy potwarzają mię: niech się okryją sromotą i wstydem, którzy pragną mej zguby.
- Ja zaś w tobie nadzieję mieć będę zawsze: i wszelkiej chwały przyczyniać ci będę.
- Usta moje głosić będą sprawiedliwość twoją, bez ustanku zbawienie twoje: bo nie zdołam opisać ich.
- Wnijdę w możne sprawy Pańskie: Panie, twoją tylko sprawiedliwość sławić ja będę.
- Boże, tyś mię ćwiczył od młodości mojej: i ja aż dotąd opowiadam cuda twe.
- Przetoż aż do starości i do późnych lat Boże, nie opuszczaj mię: aż rozgłoszę wszystkim pokoleniom dalszym ramię twoje i moc twoją,
- i sprawiedliwość twoją, o Boże, co sięgają aż do niebios, i jak wielkie są rzeczy, któreś ty uczynił: Boże, któż podobien tobie?
- Jakże mnogie i ciężkie są uciski, którymiś doświadczył mię! atoli na nowo ożywiasz mię: i z przepaści ziemskich znowu wydobywasz mię.
- Pomnażasz we mnie chwałę twoją: i znowu pocieszasz mię.
- Dlatego i ja na arfie wysławiać będę przed tobą wierność twoją: o Boże, będę ci grał na cytrze, o Święty Izraelów!
- Radować się będą usta moje, gdy ci śpiewać będę: i dusza moja, którąś zbawił.
- Nadto i język mój będzie głosił sprawiedliwość twoją: gdy zawstydzeni i pohańbieni będą, którzy pragną mej zguby.
Brak przypisów w tekście źródłowym dla tego psalmu. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
