Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 69: Modlitwa Sprawiedliwego, uciśnionego od nieprzyjaciół
Poruszająca lamentacja człowieka, który cierpi z powodu swojej gorliwości o dom Boży. Psalmista tonie w nieszczęściach i doświadcza odrzucenia, lecz jego ufność w Boży ratunek pozostaje niezachwiana.
- Na koniec, za tych, którzy się odmieniają, Psalm Dawidowy.
- Wybaw mię, Boże: boć weszły wody aż do duszy mojej.
- Tonę w bagnie głębokiem, a niema dna: wpadłem w głąb morza: a nawałność zatapia mię.
- Zmęczyłem się wołając: ochrypło gardło moje: ustają oczy moje od wyglądania Boga mojego.
- Rozmnożyli się nad włosy głowy mojej ci, którzy mię nienawidzą bez przyczyny. Zmogli się nieprzyjaciele moi, którzy mię prześladują niesprawiedliwie: czegom nie zagarnął, to teraz oddawać muszę.
- Boże, ty znasz głupstwo moje: a występki moje nie są tobie tajne.
- Niech nie będą zawstydzeni we mnie ci, którzy cię wyglądają, o Panie, Panie zastępów, niech nie doznają sromu we mnie ci, którzy cię szukają, Boże Izraelów.
- Bo dla ciebie-to znoszę ja urąganie: wstyd okrywa twarz moją.
- Stałem się obcym dla braci mej: cudzym dla synów matki mojej.
- Albowiem żarliwość domu twojego trawi mię: a urągania urągających tobie spadają na mnie.
- Morzyłem siebie postem: a wyszło mi to na urągowisko.
- I miasto szaty oblokłem wór pokutny: i wzięli mię na języki.
- Mówią przeciwko mnie, co siedzą w bramie: pijacy przy kieliszkach wygrywają piosnki o mnie.
- Ja zaś, o Panie, zwracam się z modlitwą ku tobie: nadszedł czas zmiłowania, o Boże. W wielkości miłosierdzia twego wysłuchaj mię: w wierności twej daj mi pomoc swą.
- Ratuj mię z bagna, bym nie utonął: wybaw mię od tych, którzy mię nienawidzą, i z głębokich wód.
- Niech powódź nie zalewa mię: i nie pochłania mię głębia: ani studnia niech nie zamyka nademną otworu swego.
- Wysłuchaj mię, Panie, bo łaskawe jest miłosierdzie twoje: według mnóstwa litości twoich wejrzyj na mię.
- A nie odwracaj oblicza twego od sługi swego: bo ciężko mi, prędko wysłuchaj mię.
- Pośpiesz się ku duszy mej, a wybaw ją: z przyczyny nieprzyjaciół moich ratuj mię.
- Ty znasz pohańbienie moje, i zelżywość moję, i wstyd mój.
- Przed oczyma twemi są wszyscy, którzy mię trapią: serce moje oczekuje urągania i boleści. Czekałem, ktoby się mnie użalił, a nie było, i ktoby pocieszył, a nie nalazłem.
- I dali mi żółć na pokarm mój: a gdym pragnął, napoili mię octem.
- Niechajże stół ich będzie przed nimi sidłem, ku zapłacie, i na upadek.
- Niechaj się zaćmią oczy ich, aby nie widzieli: a grzbiet ich trzymaj zawsze nachylony.
- Wylej na nich gniew twój: a srogość gniewu twego niech dopadnie ich.
- Mieszkanie ich niech się stanie puste: a w namiotach ich niech nie będzie mieszkańca.
- Bo prześladowali tego, któregoś ty uderzył: a do bolących ran moich dodawali nowych.
- Dopuść, by z nieprawości wpadali w nieprawość: a niech nie dostąpią u ciebie łaski usprawiedliwienia.
- Niech będą wymazani z księgi żyjących: a ze sprawiedliwymi niech będą zapisani.
- Jam ci jest biedny i zbolały: pomoc twoja, o Boże, bronić mię będzie.
- Pieśniami wysławiać będę imię Boże: będę go wielbił hymnami chwały.
- Milsze to będzie Panu, niż młody cielec, któremu podrastają rogi i kopyta.
- Obaczą to biedni, i cieszyć się będą: szukajcie Boga, a odżyje dusza wasza.
- Bo uciśnionych wysłuchuje Pan: a więźniami swymi nie gardzi.
- Niechaj go chwalą niebiosa i ziemia: morze, i wszystko co się w niem rusza.
- Bo dopomoże Bóg Syonowi: i odbudują się miasta Judy: I będą tam mieszkać, i dostaną go dziedzictwem.
- A potomstwo sług jego posiędzie go, i którzy miłują imię jego, będą mieszkać na nim.
10) Jan 2, 17. Rzym. 15, 3. 22) Mat. 27, 48. 26) Dz. 1, 20. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
