Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 44: Modlitwa uciśnionego ludu Bożego
Narodowa lamentacja wspominająca dawne wielkie dzieła Boże i kontrastująca je z obecnym uciskiem i klęską. Lud Boży, mimo wierności przymierzu, czuje się opuszczony i woła o ratunek.
- Na koniec, psalm pouczający Korytów.
- Boże, słyszeliśmy na własne uszy: ojcowie nasi opowiadali nam sprawę, którejś dokonał za dni ich: za dni starodawnych.
- Ręka twoja wyrzuciła narody, a wszczepiłeś ich: wytępiłeś ludy, a ich rozkrzewiłeś.
- Bo nie mieczem swym posiedli oni ziemię, ani ramię ich pomogło im: ale prawica twoja, i ramię twe, i światłość oblicza twego: boś upodobał ich sobie.
- Tyś jeden u mnie król mój, i Bóg mój: ty zsyłasz pomoc Jakóbowi.
- Przez cię obalim nieprzyjaciół naszych: i w imię twoje podepcem tych, co powstają przeciwko nam.
- Bo nie w moim łuku ja ufam: ani miecz mój wybawia mię:
- Ale ty nas ratujesz od prześladowców naszych: zawstydzasz nienawidzących nas.
- W Bogu chlubimy się zawsze: i imię twoje wysławiać będziem na wieki.
- A oto teraz odtrąciłeś nas, i okryłeś wstydem: przestałeś, o Boże, występować z hufcami naszymi.
- Obracasz nas w tył przed nieprzyjaciółmi naszymi: a którzy nienawidzą nas, rozszarpują między sobą mienie nasze.
- Wydałeś nas jak owce na pożarcie: i rozproszyłeś nas pomiędzy narody.
- Sprzedałeś lud twój za bezcen: a nie wieleś zyskał na wymianie jego.
- Wystawiłeś nas na urągowisko sąsiadom naszym: na szyderstwo i na hańbę otoczeniu naszemu.
- Uczyniłeś nas przysłowiem pomiędzy narody: potrząsaniem głowy wśród ludów.
- Cały dzień patrzę na poniżenie moje: a wstyd mój okrywa oblicze me:
- od głosu szydercy i oszczercy: od oblicza nieprzyjaciela i prześladowcy.
- To wszystko przyszło na nas, a nie zapomnieliśmy ciebie: i nie naruszyliśmy przymierza twego.
- Nie odwróciło się od ciebie serce nasze: tyś jednak dopuścił, by się uchyliły ścieżki nasze od drogi twej.
- Bo oto poniżyłeś nas na miejscu utrapienia: i cień śmierci okrył nas.
- Gdybyśmy zapomnieli byli imienia Boga naszego, i wyciągali ręce do Boga cudzego:
- czyżby Bóg nie dociekł tego? wszak zna on wszystkie skrytości serca. Dla ciebie to mordują nas codzień: mają nas za owce skazane na rzeź.
- Ocknij się, czemu śpisz, o Panie! ocknij się, a nie odtrącaj na zawsze.
- Czemu odwracasz oblicze twe? zapominasz o niedoli naszej, o naszym ucisku?
- Bo się pochyliła aż do prochu dusza nasza: żywot nasz przylgnął do ziemi.
- Powstań, o Panie, wesprzyj nas: i ratuj dla imienia twego.
22) Rzym. 8, 36. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
