Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 35: Modlitwa sprawiedliwego srodze uciśnionego od złych ludzi
Dramatyczna modlitwa o ratunek przed niesprawiedliwymi prześladowcami. Psalmista wzywa Boga jako sędziego i wojownika, by stanął w jego obronie i wymierzył sprawiedliwość.
- Dawidowy.
Osądź, Panie, szkodzących mi: uderz na uderzających na mnie.
- Chwyć broń i tarczę: a powstań na pomoc mi.
- Dobądź miecza, i zastąp ścigającym mię: rzecz duszy mojej: Jam zbawienie twe!
- Niech będą zawstydzeni i pohańbieni, którzy godzą na życie moje: niech pierzchną i okryją się sromotą pragnący zguby mej.
- Niech będą jako proch przed wiatrem: a Anioł Pański niech ściśnie ich.
- Niech będzie droga ich ciemna i ślizka: a Anioł Pański niech goni ich.
- Bo bez przyczyny ukryli na mnie zgubne sidło swe: niewinnie urągali mi.
- Na niego samego niech padnie sidło znienacka: a sieć, którą ukrył, niech pojmą go: w sidło ono niech uwięźnie sam!
- I rozraduje się dusza moja w Panu: i cieszyć się będzie, iż zbawił mię.
- Wszystkie kości moje rzekną: Panie, któż podobny tobie? Wyrywasz chudzinę z ręki mocniejszego odeń: biednego i nędznego od zdzierców jego.
- Powstają świadkowie fałszywi, pytają mię, czego ja nie wiem.
- Oddają mi złem za dobre: sierotą uczynili mię.
- A ja, gdy biadali oni, przywdziewałem wór pokutny: postem trapiłem siebie, i modlitwa moja wracała na łono moje.
- Jako blizkiego i jako brata naszego, takem ich kochał: jako człowiek w żałobie i w smutku, takem się korzył.
- A oni się dziś weselą nademną, i schadzają się społem: nagromadzili na mię biczów, a ja nie wiem dlaczego.
- Biegają tam i sam, i w złości swej nie ustają: dręczą mię, i szydzą ze mnie złośliwie, zgrzytają na mię zębami swymi.
- Panie, kiedyż wejrzysz? wyrwij od złości duszę moją, od lwów jedynaczkę moją.
- Wielbić cię będę w zebraniu wielkiem: w pośród ludu mnogiego wysławiać cię będę.
- Niech się nie weselą nademną, którzy napadają na mnie niesprawiedliwie: którzy bez przyczyny nienawidzą mię, i mrugają oczyma.
- Ze mnąć mówili oni spokojnie: ale do mieszkańców ziemi przemawiali w gniewie, i knuli zdradę.
- I oto rozdzierają na mnie gęby swoje: i mówią: Aha! Aha! ujrzałyć oczy nasze.
- Panie, ty widzisz: nie milczże: Panie, nie odstępuj odemnie.
- Panie, powstań, bądź sędzią moim: Boże mój, i Panie mój, dopilnuj sprawy mojej.
- Sądź mię według sprawiedliwości twojej, Panie, Boże mój: a niech się nie weselą nademną.
- Niechaj nie mówią w sercach swych: Aha! Aha! dopięliśmy swego, niech nie mówią: Pożarliśmy go!
- Niech będą zawstydzeni i pohańbieni społem ci, którzy się cieszą z nieszczęścia mego: we wstyd i hańbę niech będą obleczeni, którzy przechwalają się nademną.
- Niech się radują i weselą, którzy uznają sprawiedliwość moją: a niech mówią zawżdy: Niech będzie uwielbiony Pan - którzy pragną pokoju słudze jego.
- A język mój będzie głosił sprawiedliwość twoją, całymi dniami chwałę twoją.
19) Jan 15, 25. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
