Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 31: Modlitwa ufającego Panu wśród ciężkich niebezpieczeństw
Psalm błagalny, w którym udręczony autor powierza swoje życie Bogu. Wyraża głęboką ufność w Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie, kończąc pieśń wezwaniem do miłowania Pana i bycia mężnym.
- Na koniec. Psalm Dawidowy w zapamiętaniu.
- W tobie, Panie, ja mam nadzieję, niechże nie będę zawstydzon na zawsze: w sprawiedliwości twojej wybaw mię.
- Nakłoń ku mnie ucha twego, rychło ratuj mię. Bądź mi Bogiem obrońcą; i domem ucieczki, abyś mię zbawił.
- Bo moc moja i ucieczka moja jesteś ty: a dla imienia twego poprowadzisz mię, i ożywisz mię.
- Wywiedziesz mię z sidła, które ukryli na mnie: boś ty jest obrońca mój.
- W ręce twoje polecam ducha mego: tyś mię odkupił, Panie, Boże wierny!
- Nienawidzisz tych, co gonią za marnościami napróżno. Ale ja nadzieję mam w Panu:
- cieszyć się i radować się będę w miłosierdziu twojem. Bo ty wejrzysz na uniżenie moje, z ucisków wybawisz duszę moją.
- Ani mię wydasz w ręce nieprzyjaciela: postawisz na miejscu przestronnem nogi moje.
- Zmiłuj się nademną, bom znękany: niszczeje ze zgryzoty oko moje, dusza moja, i wnętrzności moje.
- Bo od boleści ustaje życie moje: i lata moje od wzdychania. Omdlewają w nędzy siły moje: i psują się kości moje:
- Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich nieprzyjaciół moich, a najbardziej dla sąsiadów moich: i straszydłem dla znajomych moich. Ktokolwiek mię obaczy, ucieka odemnie daleko:
- jestem zapomniany, jako umarły wyrzucony z serca. Stałem się jak naczynie rozbite:
- bo słyszę łajania wielu, otaczających mię zewsząd: i jako schadzają się społem przeciwko mnie, i zmawiają się na życie moje.
- A ja, o Panie, mam nadzieję w tobie: mówię: Tyś jest Bogiem moim:
- w rękach twych są losy moje. Wyrwij mię z rąk nieprzyjaciół i prześladowców moich.
- Rozjaśnij oblicze twe nad sługą twoim: zbaw mię w miłosierdziu twojem.
- Panie, niech nie będę zawstydzon, że wzywałem ciebie: niech się zawstydzą bezbożni, a niech będą strąceni do piekła:
- niech oniemieją usta zdradliwe, które mówią złośliwie, przeciw sprawiedliwemu z pychą i pogardą.
- Jakże wielka jest obfitość słodyczy twej, o Panie, którą chowasz dla bojących się ciebie! Nasycasz nią tych, którzy nadzieję mają w tobie, przed synami ludzkimi.
- Ty ich ukrywasz pod zasłoną oblicza twego od rozruchów ludzkich. Chowasz w namiocie twym od zwady języków.
- Błogosławiony Pan, że okazał mi przedziwne miłosierdzie swe w mieście obronnem.
- A jam już mówił w nieprzytomności umysłu mego: żem odrzucon od oczu twych. Przetoś wysłuchał głosu modlitwy mej, gdym wołał do ciebie.
- Miłujcie Pana wszyscy święci jego: albowiem strzeże Pan wiernych, a pysznym odpłaca z nadmiarem.
- Poczynajcie sobie mężnie, a niech się krzepi serce wasze: wy wszyscy, którzy macie nadzieję w Panu.
6) Łuk. 23, 46. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
