Psałterz Dawidowy (abp F. A. Symon 1917): Psalm 18: Pieśń dziękczynna za wybawienie z mnogich ucisków i niebezpieczeństw
Wielki hymn dziękczynny króla Dawida, sławiący Boga za ocalenie od wrogów i Saula. Opisuje teofanię, Bożą interwencję i zwycięstwa, jakie Bóg daje swojemu pomazańcowi.
- Na koniec, sługi Pańskiego Dawida, który wyśpiewał tę pieśń na cześć Pana, gdy go Pan wybawił z ręki wszystkich nieprzyjaciół jego, i z ręki Saula, i tak mówił: 2 Król. 22, 2.
- Miłuję cię, Panie, mocy moja:
- Pan twierdza moja, i ucieczka moja, i wybawiciel mój. Bóg mój - wspomożyciel mój, w nim pokładam nadzieję moją. Opiekun mój, i róg zbawienia mego, i obrońca mój.
- Wielbiąc, wzywam ja Pana: i bywam wybawion od nieprzyjaciół moich.
- Ogarnęły mię były boleści śmiertelne: i potoki nieprawości wstrząsały mną.
- Boleści piekielne objęły mię: pojmały mię sidła śmierci.
- W ucisku moim wzywałem Pana, i wołałem do Boga mego: i wysłuchał głosu mego z świątyni swej: i wołanie me przed nim doszło do uszu jego.
- Wzruszyła się ziemia, i drżała: drgnęły posady gór, i jęły się chwiać: bo się rozgniewał na nie.
- Dym gniewu jego buchnął wysoko: oblicze jego wspłonęło ogniem: węgle żarzyły się od niego.
- Nachylił niebiosa, i zstąpił: a ciemność okrywała nogi jego.
- I wstąpił na cherubinów, i leciał: leciał na skrzydłach wiatru.
- I uczynił ciemność osłoną swoją: namiotem wokoło niego były czarne wody w chmurach powietrza.
- Od blasku oblicza jego mknęły chmury, sypiąc grad i węgle ogniste.
- I zagrzmiał Pan z nieba, a Najwyższy wydał głos swój: padał grad i węgle ogniste.
- Wypuścił strzały swe, i rozproszył ich: ciskał błyskawice raz po raz, i strwożył ich.
- I pokazały się źródła wód, i odkryły się posady okręgu ziemi: od groźby twej, Panie, od tchnienia gniewu twego.
- I sięgnął z nieba, a ujął mię: i wydobył mię z wód wielkich.
- Wyrwał mię od nieprzyjaciół bardzo mocnych, i od nienawidzących mnie: bo przemagali nademną.
- Natarli byli na mnie czasu ucisku mego: ale Pan stał się obrońcą moim.
- I wywiódł mię na swobodę: wybawił mię, bo podobał sobie we mnie.
- I oddał mi Pan wedle prawości mojej: i wedle czystości rąk moich odpłacił mi.
- Albowiem strzegłem dróg Pańskich: anim czynił bezbożnie przed Bogiem moim.
- Bo wszystkie prawa jego były przed oczyma memi: a ustaw jego nie odtrącałem od siebie.
- I byłem przed nim bez skazy: i strzegłem się od nieprawości mojej, i wedle czystości rąk moich przed oczyma jego.
- Ze świętym jesteś święty: i z mężem szczerym postępujesz szczerze.
- Z czystym jesteś czysty: a z przewrotnym działasz przewrotnie.
- Bo lud poniżony ty zbawiasz: a oczy pysznych poniżasz.
- Bo ty rozświecasz pochodnię moją, Panie: Boże mój, oświeć ciemności moje.
- Bo w tobie mam ochronę od napaści: i w Bogu moim przesadzam mury.
- Bóg mój! Bez skazy są drogi jego: słowa Pańskie wypławione ogniem: obrońcą on wszystkich, którzy nadzieję mają w nim.
- Bo któż jest Bogiem, oprócz Pana? alboż któż Bogiem, krom Boga naszego?
- Bóg to jest, który opasuje mię mocą: i czyni niepokalaną drogę moją.
- On czyni nogi moje jak u jeleni: i stawia mię na miejscach wysokich.
- On wprawia me ręce do boju: i ramiona moje czyni jako łuk miedziany.
- Ty mi dajesz obronę zbawienia twego, a prawica twoja wspiera mię. Nauka twoja ćwiczy mię dzielnie, taż nauka twoja nadal oświecać mię będzie.
- Rozszerzasz drogę pod krokami mymi: i nie chwieją się nogi moje.
- Gonię nieprzyjaciół moich, i dopadam ich: a nie wracam, aż ich nie stanie.
- Porażam ich tak, iż powstać nie mogą: walą się pod nogi moje.
- Ty mię opasujesz mocą do wojny: i nacierających na mnie obalasz podemnie.
- Podajesz mi kark nieprzyjaciół moich: i wytracasz tych, którzy nienawidzą mię.
- Wołają do Pana, a niemasz ktoby ich ratował: on nie słucha ich.
- Ścieram ich, i stają się jako proch przed wiatrem: depcę ich jak błoto na ulicy.
- Wybawiasz mię z rozruchów ludowych: stawisz mię głową narodów.
- Lud, któregom nie znał, służył mi: na wieść, która doszła do nich, posłuszni mi byli.
- Synowie obcy schlebiają mi: synowie obcy usychają, i opuszczają drogi swe.
- Niech żyje Pan, i niech będzie błogosławiony Bóg mój: a niech będzie wywyższon Bóg zbawienia mego!
- Boże, tyś to jest, który dajesz mi powetowanie, i podbijasz podemnie narody: tyś mój wybawiciel od zajadłych nieprzyjaciół moich.
- Ty mię wywyższasz nad przeciwników moich: od człowieka złego ratujesz mię.
- Przetoż wysławiam cię, Panie, między narodami: i śpiewam imieniowi twemu.
- Daje on świetne zwycięstwa królowi swemu: okazuje miłosierdzie pomazańcowi swemu Dawidowi, i potomstwu jego na wieki.
34) 2 Król. 22, 34, 35. 50) 2 Król. 22, 50. Rzym. 15, 9. Tekst pochodzi z: "Psałterz Dawidowy", przekład: Ks. Franciszek Albin Symon, Kraków 1917.
