Nowenna do Matki Boskiej Różańcowej
Tradycyjna nowenna do Matki Bożej Różańcowej, oparta na rozważaniach dominikańskich z 1933 roku. Każdy dzień nowenny łączy refleksję nad tytułami Maryi z zachętą do ufnej modlitwy różańcowej w życiowych trudnościach i cierpieniach.
Matko Różańcowa!
Matko! Ty nam Różaniec, podajesz do dłoni
Jak ratunku kotwicę wśród światowych toni,
Jako tarczę do walki, lekarstwo w niemocy,
Gwiazdę przewodnią pośród życia czarnych nocy!
Przez Różaniec przynosisz najmilszą pociechę
Zarówno do pałaców jak pod wiejską strzechę.
W nim niby w księdze złotej każdy duszę krzepi
I nauczy się Bogu służyć coraz lepiej.
Życie Twoje i Syna Twego życie całe,
Radości i cierpienia, nagrodę i chwałę,
Każesz nam przez Różaniec ciągle mieć w pamięci
I kierować ku Bogu czyny, słowa, chęci.
O dzięki Ci Matuchno za ten dar nad dary,
Co nas uczy, Cię kochać bez granic i miary,
Daj nam z Różańcem w ręku przebyć świata fale
I oglądać Cię kiedyś w wiekuistej chwale!
Dzień pierwszy - Pomnij o Najdobrotliwsza!
Królowo Różańca świętego! Matko nasza Najdroższa! Z prześlicznej modlitwy Różańca, któregoś nas nauczyła przez sługę Swego św. Dominika, wiemy i co dzień sobie przypominamy, że życie Twoje nie było stąpaniem po różach, ale drogą ciernistą. Zaznałaś, co ból i smutek, co strata najdroższych osób, co ubóstwo i ciężka praca, co prześladowanie niesłuszne.
Czyż się dziwić, że nasze życie jest pełne cierpień i bólów, trosk i zawodów. Tyś była bez zmazy poczęta, my grzeszni; Tyś była pełna łaski, my winowajcy i dłużnicy wobec Boga! A jednak Bóg Cię prowadził w życiu drogą ciernistą i Tyś nią szła bez szemrania, dając nam wzór i pociechę w cierpieniu.
Kiedy patrzymy na Twoje życie, poznajemy, że są cierpienia niezawinione, niezasłużone i Pan Bóg je spuszcza jako próbę lub na zasługę, na najświętsze nawet osoby. Cierpienie nie jest koniecznie znakiem gniewu Bożego, karą za grzechy. Może spotkać i najlepszych. "Kogo Bóg miłuje, tego karze" (Prz 3, 12), jak złotnik złota próbuje w ogniu i oczyszcza je przez ogień (Mdr 3, 6).
Wiem o tym, Matko Najdroższa, a jednak śmiem błagać Cię o pomoc i pociechę w cierpieniu, a nawet o uwolnienie mnie od tego nieszczęścia, tej biedy, tej choroby... Bo Syn Twój Najmilszy, a mój Zbawiciel ośmiela mnie i zachęca do prośby, mówiąc: "Proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a będzie wam otworzono" (Mt 7, 7). I nieraz skracał cudownie ludziom cierpienia, gdy chodził po tej ziemi. Ślepym przywracał wzrok, głuchym słuch, chromym władzę w członkach, nawet umarłych wskrzeszał. Spełnił na Twoją prośbę cud pierwszy publiczny na godach małżeńskich w Kanie Galilejskiej.
Więc ponieważ nie wiem, jak długo mi każe cierpieć Pan Jezus, czy nie zechce skrócić mych cierpień dla chwały Swojej, a dobra mego, śmiem przez Twoją przyczynę błagać o tę łaskę...
Pomnij, o Najdobrotliwsza Panno Maryjo, że od wieków nie słyszano, aby był opuszczony ten, kto Ciebie o przyczynę błagał. (Modlitwa św. Bernarda).
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień drugi - Okaż się nam Matką!
Maryjo! Królowo Różańca świętego! Ciebie dał nam za Matkę Syn Twój Jezus, nasz Zbawca i Bóg, gdy na krzyżu umierał. "Oto Matka twoja" - powiedział do Jana św., a w jego osobie do wszystkich chrześcijan, do wszystkich ludzi. "Oto syn twój" - rzekł do Ciebie, wskazując Ci na Jana, przedstawiającego wówczas wszystkich wyznawców Chrystusa. Tyś przyjęła chętnie tę ostatnią wolę Syna Twego, stałaś się od tej chwili Matką naszą, Matką najczulszą, Matką najmiłościwszą. Ukochałaś nas wszystkich Swym najtkliwszym Sercem, jako dusze odkupione Przenajdroższą Krwią Twego Syna, powołane do wiecznej szczęśliwości w niebie, dusze, za które i z powodu których ucierpiałaś tyle w życiu Swoim, zwłaszcza uczestnicząc w Męce i Śmierci Twego Najmilszego Syna.
Ty nas miłujesz miłością prawdziwie macierzyńską, najczulszą, najtkliwszą, najdoskonalszą, bo nas miłujesz dla Syna Twego i przez Twego Syna i w Twoim Synie.
Okaż się przeto Matką naszą! Daj dowody Twej macierzyńskiej ku nam miłości! Daj, bo dać możesz, jako Szafarka łask Bożych! Daj, bo dać chcesz, jako szczerze miłująca i od Syna nam dana Matka!
Okaż się Matką! Wołał do Ciebie niegdyś jeden z naszych królów, Władysław Łokietek, gdy straciwszy koronę królewską, krył się przed wrogami w skałach Ojcowa. I Tyś cudownie wtedy do niego przemówiła: "Władysławie! wstań, ufaj, zwyciężysz!".
O przemów podobnie do mnie strapionego i bliskiego rozpaczy: wstań, ufaj, zwyciężysz! Niech się uciszą jęki mego serca, niech oschną moje oczy spłakane, niech się wzmocnią moje ramiona osłabione! Niechaj nieprzyjaciele czyhający na mą zgubę, będą zawstydzeni! Niech wstąpi w moje serce ufność, otucha, nadzieja nieograniczona! Okaż mi się Matką! Okaż się Matką wszystkim, którzy w cierpieniu wzywają Twego Imienia i żebrzą Twojej pomocy.
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień trzeci - Tyś pełna łaski!
Tak Cię pozdrowił, Królowo Różańca świętego, poseł Boży Archanioł Gabriel, gdy Ci zwiastował, że za sprawą Ducha Świętego poczniesz i porodzisz Zbawiciela świata. A do tego pozdrowienia dodał: "Pan jest z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami" (Łk 1, 27). I w tych słowach pozdrowienia Anielskiego mieści się najwyższa dla Ciebie pochwała, najchlubniejsze dla Ciebie świadectwo, wystawione Ci przez posłańca Bożego w Imieniu Trójcy Przenajświętszej.
My te słowa powtarzamy sto pięćdziesiąt razy w Różańcu, powtarzamy kilkakroć w codziennym pacierzu, a choćbyśmy je powtarzali setki razy codziennie, nie sprzykrzą się nigdy. Tobie, Matko, nie uprzykrzy się ich słuchać, bo Ci przypominają najsłodszą i najuroczystszą chwilę życia Twego ziemskiego. Nam nie uprzykrzy się je nigdy powtarzać, bo z nich czerpiemy największą otuchę i pewność wysłuchania próśb naszych do Boga przez Cię zasyłanych.
Tyś, Maryjo, została pełną łaski nie dla Siebie tylko, nie dla własnej tylko korzyści i chwały, ale dla nas także, aby tym łatwiej przyczynić się do naszego zbawienia, tym skuteczniej wykonywać urząd Matki, Pośredniczki i Orędowniczki przed Bogiem. Czegóż odmówi Bóg Tobie, na którą wylał pełność łask Swoich, którą tak wyróżnił i wywyższył świętością nad wszystkie stworzenia Swoje?
Jeżeli królowie ziemscy nie zwykli niczego odmawiać swym matkom, czyż można przypuścić, aby Syn Boży odmówił czego Matce Swej, którą uczynił pełną łaski, z którą tak ściśle zjednoczył się przez Wcielenie, z którą podzielił się mękami i cierpieniami Swego ziemskiego życia?
Królowo Różańca świętego! Tyś pełną łaski! Spraw, ażebyśmy osiągnęli przynajmniej cząsteczkę tych łask, jakieś Ty od Boga otrzymała! Niech pełność łaski, jaką Ty cieszysz się, napełni nas otuchą, że Twoje pośrednictwo u Boga za nami nie będzie daremne, że błagania nasze, jakie Ci w tej nowennie niesiemy, wysłuchane zostaną.
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień czwarty - Królowo Męczenników!
Matko Boska Różańcowa! W tajemnicach bolesnych Różańca świętego rozważamy codziennie cierpienia Syna Twego, Jego gorzką Mękę i Śmierć, w której Ty wzięłaś tak żywy udział, że Cię Królową Męczenników nazywamy. Tyś tyle w życiu wycierpiała od Żłóbka betlejemskiego do Krzyża na Kalwarii! Wszystkie bóle, wszystkie gorycze, wszelkie rany, bicze i gwoździe, które wziął na się dobrowolnie z miłości ku nam Syn Twój najmilszy, Jezus, Tyś odczuła, Tyś odcierpiała w Swej najtkliwszej duszy, w Swym najsłodszym, Niepokalanym Sercu!
Gdy wszyscy prawie uczniowie opuścili Go w czasie pojmania, w czasie drogi krzyżowej i ukrzyżowania, Tyś Mu towarzyszyła, jak mogłaś najbliżej. Tyś stała pod Krzyżem, na którym Syn Twój wisiał i umierał!
Tyś stała bolejąca całą duszą, ale bez skargi, bez rozpaczy, bez szemrania na swój los, na przeznaczenie! Cóż Ci dawało taką siłę wśród cierpień tak strasznych, taki spokój, taką cierpliwość?
Miłość Boga, miłość Chrystusa, miłość dusz ludzkich! Bóg tak chce! - A Jego wola jest świętą, jest najrozumniejszą, bo jest wolą najwyższej Dobroci i Mądrości. Jest wolą dla nas zbawienną, bo tylko dobro i szczęście ludzi ma na celu!
Cierpi Jezus dobrowolnie za grzeszną ludzkość, aby ją uratować od wiecznej zguby. Dlaczegóż nie miałabym cierpieć z Nim za grzechy świata, za dusze ludzkie, tak Mu drogie i pożądane? Takie myśli Ci towarzyszyły.
Oto sekret Twej cierpliwości, Twej rezygnacji, Twego poddania się woli Bożej w chwilach nawet najcięższych i najtrudniejszych!
Matko Różańca świętego! Królowo Męczenników! Naucz nas cierpieć bez szemrania, bez narzekania, bez rozpaczy! My grzeszni jesteśmy, myśmy zasłużyli na chłostę, na cierpienia, którymi Bóg nas dotyka. Obyśmy umieli cierpieć! Obyśmy całowali z pokorą i skruchą tę rękę Ojcowską, którą nas chłoszcze! Ale kiedy Ojciec zagniewany siecze, szczęśliwe dziecko, które się do Matki uciecze. Więc pod Twoją obronę uciekamy się!
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień piąty - Uzdrowienie chorych!
Królowo Różańca świętego! Uzdrowieniem chorych nazywają Cię narody chrześcijańskie.
O Lekarko chrześcijańska!
Racz nas chorób pozbawić,
Co nie zdoła ludzka siła,
Racz nam u Syna sprawić!
wołamy do Ciebie, my, Polacy w starodawnej pieśni (Gwiazdo morza).
Rzewna to prośba i głęboko odczuta, skrapiana nierzadko łzami, bo pochodzi z głębi serc bolejących nad chorobą własną lub najdroższych i najbliższych osób.
Któż nie zaznał choroby? Kto nie patrzył na ból i cierpienia drugich? Choroby to chleb codzienny ludzkości, stary jak świat i nie znikający, mimo tylu wynalazków, tylu coraz to nowych lekarstw i lekarzy. Podlegają im młodzi i starzy, bogaci i ubodzy, uczeni i prostaczkowie. Ich widok budzi litość, nieraz nawet w człowieku obcym, nawet w nieprzyjacielu. Niejeden chory dałby chętnie całe swoje mienie, całą naukę i sławę, byle zdrowie odzyskać. Czyż się dziwić, że Syn Twój Najmilszy, a Zbawca nasz Najsłodszy, był lekarzem nie tylko dusz, ale i ciał, że uzdrawiał ślepych, głuchych, niemych, sparaliżowanych, a nawet umarłych wskrzeszał?
Czy się dziwić, że dał Apostołom i uczniom Swoim dar uzdrawiania chorych ("Niemocnych uzdrawiajcie")?
Ale nikomu ze Świętych nie udzielił Bóg tego daru w tej mierze, co Tobie, Matko Najświętsza! Tyś zasłynęła rychło jako Uzdrowienie chorych, jako Lekarka chrześcijańska po całym świecie katolickim i słyniesz ciągle, słyniesz dotąd po wszystkich krajach i ziemiach, gdzie tylko jest zatknięty krzyż, gdzie wiara Chrystusowa ma swoich wyznawców i czcicieli.
Ileż miejsc cudownych, głośnych Twoim objawieniem, znajduje się na świecie! Ile obrazów Twoich słynie łaskami i na polskiej ziemi, a wśród nich Częstochowa wybija się na pierwsze miejsce. Tymi łaskami są przeważnie cudowne uzdrowienia, które wypraszają sobie u Ciebie pobożni pielgrzymi i czciciele Twoi. Matko Różańcowa! Okaż i nade mną łaskę cudowną, ulecz mnie z tej choroby, która mnie przygniata! Uzdrów cudownie tę chorą osobę, którą tak gorąco kocham i polecam Twemu miłosierdziu! Uzdrowienie chorych, módl się za nami!
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień szósty - Pocieszycielko strapionych!
Matko Różańcowa! Już sam widok i wspomnienie Twoich cierpień i smutków niesie ogromną pociechę każdej duszy ludzkiej, strapionej i smutnej. Bo, jeżeli Panu Bogu podobało się drogą krzyża prowadzić Ciebie Najświętszą, Niepokalaną i Niepokalanie Poczętą, Ciebie Matkę Jednorodzonego, równego Ojcu w Bóstwie - Syna Bożego, to jakże ja, mizerny grzeszny człowiek, mogę się skarżyć na krzyże, które mnie w życiu spotykają? Jakże ja mogę żądać od Boga, aby mnie ochraniał od wszelkich cierpień, smutków i utrapień? "Nie mamy tu stałego mieszkania, ale innego szukamy", powiada Apostoł (Hbr 13, 14). "Przez wiele ucisków trzeba nam wnijść do królestwa Bożego" (Dz 14, 21).
Ale Ty, o Matko najczulsza i najlepsza z Matek, masz jeszcze osobliwszy sposób pocieszania Swych dziatek ziemskich. Jeżeli ziemskie matki potrafią utulić płaczące dziecko, rozweselić smutne uśmiechem, swym słowem i pieszczotą, czyżbyś Ty nie potrafiła tego uczynić względem nas? Przecież Tyś nam dana za Matkę uroczyście z Krzyża świętego na Golgocie! Przecież Tyś przyjęła ochotnie na Siebie ten obowiązek i spełniasz go od wieków!
Przecież o Tobie głosi Duch Święty jeszcze w Starym Zakonie: "Ja Matka pięknej miłości i bogobojności i uznania i nadziei świętej. We mnie wszelka łaska drogi i prawdy; we mnie wszystka nadzieja żywota i cnoty. Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy mnie pragniecie, i najedzcie się owoców, albowiem duch mój słodszy nad miód, a dziedzictwo moje nad miód i plaster miodu; pamiątka moja na rodzaje wieków. Którzy mnie jedzą, jeszcze łaknąć będą, a którzy mnie piją, jeszcze pragnąć będą" (Syr 24, 24-30).
O Matko Różańcowa! Spójrzyj na mój smutek i na me utrapienie! Zdaje mi się, jakby mnie wszyscy opuścili, jakby wszyscy spiknęli się na mą zgubę. A przecież Ty mnie bronisz, Pocieszycielko strapionych! Ty możesz i chcesz mnie pocieszyć! Wlej kropelkę miodu w gorycz mego serca! Przytul płaczącą dziecinę do łona Swego i utul w płaczu, otrzyj łzy i uśmiechem Swoim macierzyńskim rozwesel duszę moją! Matko, pociesz!
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień siódmy - Wspomożenie wiernych!
Matko Różańca świętego! Tyś Wspomożeniem wiernych! Syn Twój, a Zbawiciel nasz przyszedł z nieba na ziemię po to, aby nas słabych podźwignąć, wspomóc, umocnić i ocalić. I spełnił to przez dzieło Odkupienia, dokonane na Krzyżu i spełnia to w dalszym ciągu dla każdej duszy z osobna przez Sakramenta św., przez Ofiarę Mszy św., przez Eucharystię, czyli Najświętszy Sakrament, w którym nas słabych umacnia, jednocząc się z nami w Komunii św., obcując z nami dzień i noc w kościołach naszych.
Ale znając ułomności i bojaźliwość naszą, oddał nas jeszcze Twej przemożnej przyczynie i opiece, powierzył nas Twej najczulszej macierzyńskiej pieczy, i aby ta piecza była dla nas tym milszą i pożądańszą, uczynił Cię Szafarką Swych łask! Przez Cię zlewa On je na nas tylekroć, ile razy Ty zechcesz, ile razy my o to kornie prosimy. Tobie nie odmówi nigdy niczego, co ma na celu szczęście nasze prawdziwe i trwałe, zbawienie nasze wieczne. Ty chcesz i możesz nas wspomóc.
Wszak o Tobie śpiewał Duch Święty przed lat tysiącami: "Kochanie moje być z synami człowieczymi. Teraz tedy, synowie, słuchajcie mnie; błogosławieni, którzy strzegą dróg moich; słuchajcie ćwiczenia, a bądźcie mądrymi i nie odrzucajcie go. Błogosławiony człowiek, który mnie słucha, i który czuwa u drzwi moich na każdy dzień i pilnuje u podwojów drzwi moich" (Prz 8, 32).
A więc, Wspomożycielko wiernych, wspomagaj nas! Jakoś na godach w Kanie Galilejskiej rzekła do Syna: "Wina nie mają" i wyprosiłaś u Niego pierwszy cud publiczny, tak wstawiaj się dzisiaj ciągle za nami, patrząc na niemoc i ubóstwo nasze, na bezsilność i małoduszność naszą wobec piętrzących się fal potopu zepsucia i niewiary, zalewającego świat, wobec nawału pokus, złych przykładów, napaści szatańskich, jakie nas gniotą i chcą zepchnąć w dół piekielny. Matko Różańcowa! Opasz Różańcem świat cały, a osobliwie cały Kościół, całą Polskę i nie pozwól nam zginąć.
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień ósmy - Bramo niebieska!
Matko Boska Różańcowa! Wśród wielu przesłodkich nazw, jakie Ci dajemy, jedną z najmilszych dla nas i najdroższych jest: Bramo niebieska! Niebo naszą ojczyzną i pożądaną, Tyś naszą Bramą do nieba, bo Ty nie tylko ukazujesz to niebo, ale do niego nas prowadzisz, Ty nam je otwierasz Swą wszechmocną przyczyną, Swym przykładem, Swą świętością, Swym szafarstwem łask.
O Tobie słusznie przepowiedział Duch Święty w Księdze Przypowieści: "Kto mnie znajdzie, znajdzie żywot i wyczerpnie zbawienie od Pana; a kto przeciw mnie zgrzeszy, obrazi duszę swoją, wszyscy, którzy mnie nienawidzą kochają się w śmierci" (Prz 8, 35-36).
Kto więc się Tobie powierzy, kto Ci zaufa, kto Ci się odda z duszą i ciałem, ten znajdzie niebo, ten znajdzie zbawienie, czyli żywot wieczny, bo Ty go poprowadzisz bezpieczną drogą niewinności lub pokuty, jak matka prowadzi za rączkę małą swą dziecinę przez ścieżkę niebezpieczną, a w groźnej chwili bierze ją nawet na swe ręce i przenosi w bezpieczne miejsce.
Matko Różańcowa! Gdy sobie na to wspomnę, gdy Cię pozdrawiam po skończonym Różańcu w Litanii Loretańskiej tą przesłodką nazwą Bramo niebieska! jakaś ufność bez granic napełnia duszę moją w smutku i potrzebie niniejszej! Czyż Ty odmówisz prośbie dziecka Twego, które Cię błaga o ratunek? Bramo niebieska! prowadź mnie i zaprowadź do Syna Swego. Wstaw się za mną! On Tobie niczego odmówić nie może, co zmierza do mojego prawdziwego dobra i szczęścia, On mnie dla szczęścia stworzył i przeznaczył. On mi dał serce, które niczym się nie da zaspokoić i uciszyć na tej ziemi, dopóki nie spocznie w Bogu, jak to przepięknie wypowiedział św. Augustyn.
Bramo niebieska, módl się za nami!
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Dzień dziewiąty - Po Bogu Tyś cała nasza nadzieja!
Matko Boska Różańcowa! Tyś Matką świętej nadziei (Syr 24, 24), jak o Tobie przepowiedział w Starym Zakonie Duch Święty.
Nadzieja i to święta nadzieja, spodziewanie się od Boga pomocy, ratunku, pociechy, odpuszczenia grzechów w tym życiu, a zbawienia wiecznego po śmierci, to skarb nieoceniony, to jedyna nieraz deska ratunku dla milionów nędzarzy, nieszczęśliwych, grzeszników na tym świecie. Bez nadziei, zwłaszcza tej świętej, która z Boga płynie i do Boga prowadzi, byłoby życie ludzkie nieznośną męką i ciężarem. Z nadzieją w sercu da się wszystko, nawet najcięższe i najboleśniejsze, przetrzymać, jak to widzimy, Matko Najświętsza, na Tobie i na milionach męczenników chrześcijańskich.
W kimże my pokładamy nadzieję świętą. Kto ją wlewa w nasze serca na Chrzcie świętym? Kto ją podtrzymuje codziennie, pomnaża w nas w życiu i przy śmierci? Bez wątpienia Pan Bóg, Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus. Spojrzenie na Jego krzyż, na ołtarz Jego w czasie Mszy św., kiedy się za nas ofiaruje sposobem bezkrwawym, spojrzenie na Przenajświętszy Sakrament, w którym przebywa między nami i w Którym karmi duszę naszą w Komunii świętej, to najmilsze pobudki nadziei naszej świętej. Ale grzechy onieśmielają nas wobec Boga i podcinają naszą nadzieję. Szatan stara się nam odjąć nadzieję w miłosierdzie Boże i wtrąca nas łatwo w rozpacz i zwątpienie.
Któż nas wtedy dźwiga na duchu, kto podnosi, kto zachęca do skruchy i pojednania się z Bogiem? Matka Najświętsza, Ucieczka grzesznych! Ona potrafi największego grzesznika wyrwać z rozpaczy i pociągnąć do Boga i uratować wtedy, kiedy wszystko już zdaje się straconym! Nie słyszano od wieków, woła św. Bernard, aby kto, uciekając się do Ciebie i Twej pomocy wzywając, miał być od Ciebie opuszczonym.
A więc Ty, Matko Różańca świętego, Ucieczko grzesznych, Tyś całą naszą po Bogu nadzieją! Ty mnie nie opuścisz w mojej potrzebie, frasunku. Spokojnie składam w Twoje ręce moje losy doczesne i wieczne!
Matko, pociesz, Matko, ratuj, Matko, wysłuchaj!
Teraz odmawiamy: Cząstka Różańca świętego lub jeden dziesiątek i Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny
Nowenna pochodzi z modlitewnika "Nowenna do Matki Boskiej Różańcowej" autorstwa X. Mateusza Jeża, wydanego w Krakowie w 1933 roku nakładem klasztoru OO. Dominikanów. Zawiera rozważania oparte na tytułach z Litanii Loretańskiej oraz wezwanie do modlitwy różańcowej jako środka zaradczego na życiowe utrapienia.
