Akty po rachunku sumienia
Zbiór modlitw budzących żal za grzechy, ufność w Boże miłosierdzie i pragnienie nawrócenia, odmawianych po rachunku sumienia.
Akt skruchy
O Panie i Boże mój, ponieważ jesteś Dobrem najwyższym i nieskończonym, kocham Cię nad wszystko, i dlatego z głębi serca żałuję i boleję, żem Cię tylu grzechami obraził(a).
Brzydzę się nimi wszystkimi, nienawidzę ich nad wszystko, i Ciebie, o dobry Boże, najpokorniej o przebaczenie błagam, postanawiając jak najmocniej przy pomocy łaski Twojej nigdy już nie grzeszyć.
Drugi akt skruchy
Żal mi, ach żal serdeczny, żem obraził(a) Ciebie, o Boże mój! nie tylko dlatego, żem przez grzechy moje zasłużył(a) na utratę Nieba a karę piekła, ale nade wszystko dlatego, żem przez nie obraził(a) i zasmucił(a) Ciebie, który jesteś nieskończenie dobry i nieskończenie godzien miłości, któryś mnie, pomimo tylu grzechów i niewdzięczności moich, dobrodziejstwami Twoimi darzyć nie przestawał, i oto dziś jeszcze ofiarujesz mi w tej Spowiedzi świętej powrót tak łatwy do łaski i miłości Twojej.
Akt pokory
O Boże nieskończonego Majestatu, oto rzuca się pod nogi Twoje niegodne stworzenie, które tak wiele i tyle ciężkich grzechów popełniło. Jestem, prawda, grzeszne i niegodne stworzenie, jednakże, wspomniawszy na dobroć i miłość Twoją, znowu do Ciebie, Ojca mojego w niebiosach, powracam i żebrzę miłosierdzia Twojego.
Przebacz mi, ach przebacz! Nie odrzucaj mnie, Ojcze Niebieski, ale wesprzyj łaską świętą przez zasługi Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Akt wiary
Wierzę, o Boże nieskończonego miłosierdzia, że przez zasługi męki i śmierci Jezusa Chrystusa, Syna Twego a Zbawiciela mojego, odpuścisz mi w Sakramencie Pokuty wszystkie grzechy moje, jeżeli się z nich z żalem serdecznym i z postanowieniem poprawy szczerze i zupełnie wyspowiadam.
Z tą wiarą zbliżam się dziś za łaską Twoją do Spowiedzi świętej. O Jezu! przymnóż mi tej wiary. O Maryjo! wstaw się za mną do Syna Twojego.
Akt nadziei
Dzięki Ci składam, o Boże litościwy, żeś mnie zachował od piekła, na które tylekroć zasłużyłem(am) grzechami moimi. Dzięki Ci, żeś tak cierpliwie czekał nawrócenia mego, bo mam nadzieję w miłosierdziu Twoim, żeś nie na to czekał, byś mnie tym ciężej karał, lecz na to, abyś mi w tej Spowiedzi przebaczył i odpuścił wszystkie grzechy moje.
Akt miłości
O Boże mój, jam się był(a) odwrócił(a) od Ciebie, jam Tobą był wzgardził(a), jam dobrowolnie miłość Twoją odrzucił(a) i pędził(a) na zgubę własną. A Tyś mnie litością Twoją wstrzymał i miłością Twoją ku Sobie przyciągnął.
O miłości niepojęta, bądź błogosławiona! Pragnę Cię już, o Boże mój, kochać zawsze i nad wszystko, i po tę miłość w tej Spowiedzi świętej do Ciebie przychodzę.
Akt prośby i dobrego postanowienia
Przebacz mi, o Boże, wszystkie grzechy moje. Ja ich nienawidzę, już się nimi brzydzę, już się ich nad wszystko złe lękam, już się wyrzekam i zarzekam na zawsze wszystkich grzechów, nie tylko śmiertelnych, ale i powszednich, już nigdy ich popełniać nie chcę ani uczynkiem, ani mową, ani myślą nawet, już wolę umrzeć, niż zgrzeszyć.
O Boże mój, dla miłości Jezusa i Maryi przebacz mi, ach przebacz wszystkie grzechy moje! O Jezu! O Maryjo! bądźcie przy mnie w tej Spowiedzi świętej.
Uwaga. Jeżeli po rachunku sumienia i odmówieniu modlitw masz jeszcze czas wolny, możesz go albo spędzić na pobożnych rozmyślaniach, przywodząc sobie na pamięć pokutującego Piotra Świętego, Maryję Magdalenę i innych Świętych Pańskich, a nade wszystko rozważaj mękę Zbawiciela, który i za Ciebie cierpiał, a którego grzechami ciężko obraziłeś(aś), do czego najlepiej posłuży Ci droga krzyżowa; możesz też odmówić psalmy pokutne, wyżej podane, pacierz, litanię do Matki Boskiej lub w ogóle stosowne modlitwy.
Nie ciśnij się do spowiednicy, czyli konfesjonału, ale gdy czas przyjdzie na Ciebie, przystąp skromnie, przeżegnaj się i mów:
"Ja grzeszny(a) człowiek spowiadam się Panu Bogu Wszechmogącemu, Najświętszej Maryi Pannie, wszystkim Świętym i Tobie, Ojcze duchowny, żem zgrzeszył(a) myślą, mową i uczynkiem. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina."
Potem powiedz, kiedyś był(a) ostatni raz u Spowiedzi, czy odprawiłeś(aś) naznaczoną pokutę, a następnie oskarżaj się z grzechów.
Pamiętaj, że nie dość wyznać grzech, ale zarazem trzeba też podać bliższe okoliczności, a mianowicie: jak często, np. skłamałem(am) dziesięć razy, obmawiałem nauczyciela, a nie mówić tylko: kłamałem, obmawiałem.
Gdy już wszystkie grzechy wyjawisz, mów ze skruszonym sercem: "Żałuję serdecznie za te grzechy i za inne, których nie pamiętam, i boleję nad tym, żem nimi najlepszego Boga obraził(a). Postanawiam jak najmocniej nigdy już nie grzeszyć i proszę Cię pokornie, Ojcze duchowny, o pokutę i rozgrzeszenie."
Gdy kapłan mówi nad Tobą rozgrzeszenie, bij się w piersi i mów po trzykroć: "Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu(ej)."
Tekst pochodzi z "Ołtarzyka polskiego katolickiego nabożeństwa", tradycyjnego modlitewnika rozpowszechnionego w XIX wieku, szeroko używanego w pobożności ludowej. Modlitwy te stanowiły przygotowanie do sakramentu pokuty i były przeznaczone do budzenia żalu, skruchy i ugruntowania postanowienia poprawy przed przystąpieniem do spowiedzi. W liturgii nie występują, lecz należą do klasycznej polskiej tradycji ascetycznej i pokutnej.
