Stacje Drogi Krzyżowej w zjednoczeniu z Najświętszym Sercem Eucharystycznym

Głębokie rozważania Męki Pańskiej, w których cierpienie Chrystusa na Drodze Krzyżowej jest kontemplowane w ścisłym zjednoczeniu z Jego Sercem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Modlitwa ta łączy ból Kalwarii z tajemnicą Eucharystii, zachęcając duszę do wynagrodzenia i miłości.

Jezus, Maryja, Józef, Teresa.

Przygotowanie

"Bom Ja na bicze gotów i ból Mój przed Oblicznością Moją zawsze" (Ps 37).

Wyjdźmy, o duszo moja, daleko od burzliwych i próżnych gwarów świata, uciekajmy na puszczę... do samotności Serca Jezusowego, aby tam rozmyślać Jego boleści i Jego miłość: Jego boleści, aby się nauczyć cierpieć dla Niego wszelką boleść - Jego miłość, aby pogardzić dla Niego wszelką inną miłością.

O Mistrzu mój na Drodze Kalwaryjskiej, wraź w serce moje Twe święte Rany! Niech płaczę z Tobą i z Maryją; niech podniosę Krzyż Twój; niech czuję zranienie Twych krwawych cierni; niech się smutkiem Twoim zasmucę; boleścią Twoją zaboleję!

Niech pamięć moich niewdzięczności i błędów mego życia przepełni goryczą mą duszę aż do szpiku mych kości; niech szukam Twego Oblicza - i mego przebaczenia w ciemnościach Kalwaryjskich; niech Go szukam bezprzestannie w Eucharystii - pod postacią Chleba, tam gdzie miłość Twoja czyni z Siebie ciągłą Ofiarę i zaprasza mnie tym wołaniem pełnym miłości: "Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy pracujecie, a Ja was ochłodzę! Pójdźcie wy spracowani ciężarem dziennym, ulżę waszego ciężaru i odnowię młodość jako orła".

Oto idę, Panie, gdy mnie zawołałeś... "I będzie mi przybytek Twój, na zasłonę we dnie od upału i na zabezpieczenie i na skrycie od wichru i od deszczu" (Iz 4).

Stacja I. Jezus na śmierć osądzony

"O duszo moja, czemu smutna jesteś i czemu Mnie trwożysz?" (Ps 42). "Podniosę oczy moje ku górze, skąd mi pomoc przybędzie" (Ps 120).

Święty Świętych odebrał pocałowanie zdradzieckie, i oto stoi w pokornej postawie z zawstydzeniem zbrodniarza, przed stworzeniem Swoim, które Go na śmierć potępia!

Milczy... aby zadośćuczynić za bunty mej pychy. Przyjmując na Siebie wyrok śmierci - który brzmi ustawicznie w głębi mojego jestestwa - złagodził słuszne moje obawy silną nadzieją i zamienił na życie prawdziwe tę śmierć codzienną... to powolne bolesne niszczenie samej siebie - również jak śmierć, zakończającą moją ostatnią godzinę.

Zapewnił szczęście i zmartwychwstanie mej duszy. O duszo odkupiona! Czemu smutna jesteś, i czemu Mnie trwożysz? Spojrzę na Przybytek Zbawiciela mojego, a łącząc się z Sercem Jego zdanym na wolę Boską i milczącym, smutnym aż do śmierci - powiem Mu, we wszystkich doświadczeniach: "Oto idę... abym czyniła wolę Twoją, Boże mój" (Ps 39).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja II. Jezus bierze Krzyż Swój

"Całopalenia za grzech i ofiary nie żądałeś, tedym rzekł: Oto idę!" (Ps 39).

Składając dzięki Ojcu Swojemu, skłania się Jezus miłością, by wziąć narzędzie zbawienia mojego. - O jakże mnie ukochał!

A dusza moja nieczuła odrzuca cierpienie, upokorzenie i ofiarę!... O Panie Jezu, daj mi ten Krzyż Krwią Twoją ufarbowany! Ten Krzyż, który tak często ze wstrętem odrzucałam, lub wlokłam go niedbale, zostawiając Ci cały ciężar jego. - Jaki bądź będzie krzyż mój dzisiejszy, krzyż dnia każdego; czy trzeba będzie krzyżować me ciało, poddać mój rozum, przełamać me serce lub pić z kielicha goryczy duszy - łączę się z poddaniem się Twego Serca, niewolnika miłości pod zasłoną Eucharystyczną! Mistrzu, "pójdę za Tobą, gdziekolwiek Ty pójdziesz" (Łk 9).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja III. Jezus upada po raz pierwszy pod Krzyżem

"Zmiłuj się nade mną Panie, bom jest chory, uzdrów mnie Panie, boć strwożone są kości moje" (Ps 6).

Duszo niewierna i trwożliwa - oto aby podźwignąć twoją upadłą odwagę, Jezus upada pod ciężarem Swego Krzyża. - Czemuż się tak lękasz ciernistej drogi, gdy Twój Mistrz Boski, aby zachęcić i uleczyć twą nędzę, upadł na drodze bolesnej? Pamiętaj, że siła twoja jest w samej słabości, nie rachuj na twoją cnotę słabszą od trzciny wiatrem miotanej, gdyż Jezus opóźnił tylko Swój pochód, aby podać rękę twej nędzy i przyjąć twój żal.

Tak jest Zbawicielu mój, pomimo wszystkich moich upadków - bijąc się w piersi - z głową schyloną przed Twoim Przybytkiem - nie przestanę ufać Tobie, pamiętać będę o dawnym miłosierdziu Serca Twojego mówiąc: "Dobrze mi Panie, żeś mnie uniżył" (Ps 118). Lecz "wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja IV. Jezus spotyka Swą Matkę

"Nie ma krasy ani piękności i widzieliśmy Go a nie było na co spojrzeć" (Iz 53).

Miłość mocna jest, jako śmierć - Maryja idzie za Synem Swym na Kalwarię. O wy wszyscy, którzy idziecie drogą życia, źle czyniąc, uważcie i patrzcie, czyż jest boleść podobna do boleści tych dwóch Serc, które się łączą we wzajemnym konaniu! Matko strapiona, czyż poznajesz Syna Twego ukochanego, słodkie dziecię cichego mieszkania w Nazarecie, w tej Twarzy Krwią i błotem oszpeconej? - Ach wzrok Jego bolesny, który zdaje się wzywać pomocy Swej Matki, przeszył Twą duszę! I Jezus, i Maryja zachwiali się pod uciskiem moich szalonych i grzesznych uciech.

Daj mi, o Maryjo, zapłakać z Tobą... i spotkać to łzawe wejrzenie w godzinie pokusy i ofiary; daj mi spotkać Jezusa dnia każdego, każdej chwili mego życia... A gdy Go spotkam z ciężkim Krzyżem, niech obejmę ten Krzyż Krwią zbroczony... I niech słodka piękność Serca Eucharystycznego okaże się mej duszy, w tej boleścią zeszpeconej Twarzy, by ją zapalić do skruchy i miłości.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja V. Szymon Cyreneusz pomaga dźwigać Krzyż Jezusowi

"I czekałem, kto by się społem smucił, a nie było i kto by pocieszył, a nie nalazłem" (Ps 68).

O Boże mój, Jezu, oto jestem skruszona i zwyciężona Twoją żałosną skargą, i miłością zapoznaną! Chcę podnieść ten Krzyż tak boleśnie ciężący na opuszczonym Sercu Twoim. Krzyż grzechu mojego i mojej obojętności! Idąc za Tobą Cyreneusz, którego oświeca jedno spojrzenie Twoich oczu, uczy mnie, że nie można być przy Tobie, postępować w cieniu Krzyża, bez poznania i ukochania Ciebie.

O Panie Jezu, mieszkać będę w cieniu Twego Przybytku i postępować będę drogą życia z Tobą; przyjmując wszelkie cierpienie w jedności Serca Eucharystycznego. W bezprzestannym zapomnieniu o sobie, w milczeniu i poddaniu się Twej woli, chcę ulgę przynosić cierpiącym, przez miłość pokorną z zaparciem się siebie - a z głębi skruszonej duszy mojej, nie wyjdzie głos inny jak tylko, "fiat" w opuszczeniu, lub "Alleluja" wdzięczności! "Zostań z nami Panie, boć się ma ku wieczorowi" (Łk 24). Często czuję, że siły moje ustają, a dzień życia mego już na schyłku.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja VI. Weronika ociera Twarz Jezusową

"Kto Mnie miłuje... i Ojciec Mój będzie Go miłował, a przyjdziemy do Niego i mieszkanie sobie u Niego uczynimy" (J 14).

O słodki Jezu! O miły Jezu! Nie zostawię Cię bez pociechy na Drodze Kalwaryjskiej... Przybliżę się do Pana mojego... Szukać będę Twarzy Twojej... Podejmę krwawe ciernie Twoje, aby je umieścić na pysznej i winnej głowie mojej; obetrę pot ze znękanego Czoła Twego... O Mistrzu mój, czyż śmiem Ci powiedzieć, że Cię kocham, i że na zawsze zachowam w sercu pamięć Twarzy Twojej Przenajświętszej?

Ależ Ty mnie nie zostawisz sierotą... Szczęśliwsza od Weroniki nie tylko obraz Twój posiadać będę - Serce Twoje w Eucharystii będzie skarbem mojego wygnania i odmłodzi zwiędłą duszę moją. "Wróbel znalazł sobie domek, i synogarlica gniazdo sobie" (Ps 83). Ja, o Jezu mój, "mieszkać będę w Przybytku Twoim, i będę bezpieczna w cieniu Twych skrzydeł" (Ps 60).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja VII. Jezus upada po raz drugi

"By mnie też zabił, w Nim ufać będę" (Hi 13).

Zapomniałam o dobrodziejstwach Boga mojego, w pysze mojej i zaślepieniu szukałam szczęścia w samej sobie, lub w stworzeniach jednodniowych, i gorycz towarzyszyła krokom moim. - Lecz spotkałam Zbawiciela mojego, upadającego pod ciężarem moich niewdzięczności; przywiodłam na pamięć dawne miłosierdzie Jego i rzekłam: "By mnie też zabił, w Nim ufać będę" (Hi 13).

Powstanę z poniżenia mojego, i powrócę do Ojca mojego, pewna że znajdę w Nim tyle miłości i litości aby mnie uzdrowił. Jeśli upadać będę każdej godziny życia mego, każdej godziny, zatopię moją wielką nędzę w przepaści miłosierdzia i przebaczenia w Sercu Jego Najświętszym, pełna ufności w te pocieszające słowa, wychodzące z głębi Przybytku: "Czyż może zapomnieć niewiasta niemowlęcia swego?... A choćby ona zapomniała, Ja nie zapomnę ciebie" (Iz 49).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja VIII. Jezus pociesza płaczące niewiasty

"Ubogi wołał, a Pan go wysłuchał, i ze wszystkich ucisków jego wybawił go" (Ps 33).

W ziemi suchej, bez drogi, bez wody, dusza moja ustała, i nie chciała się dać pocieszyć... Lecz wspomniałam o Bogu moim i rzekłam: Nie oddalaj się ode mnie Panie, pospiesz ku wspomożeniu mojemu, z bojaźni abym ulegając smutkowi nie upadła i nie została pogrzebana w krainie cienia śmierci.

Nie, ja nie chcę pociechy, która by mi odjęła skruchę; żądam karmić się chlebem łez w czasie mojego wygnania, i westchnieniami miłości upokorzonej żałującej. - O niech łzy serca mojego spadają we dnie i w nocy na Serce Eucharystyczne Boga mojego, ażeby gdy przyjdzie noc dla duszy mojej, usłyszała te słowa życia: "Błogosławieni którzy płaczą" za winy swoje - "Albowiem oni będą pocieszeni" (Mt 5).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja IX. Jezus upada po raz trzeci

"Z strumienia na drodze pić będzie, dlatego wywyższy głowę" (Ps 109).

Jezus ujrzał już szczyt Kalwarii... i policzył moje powtarzanie upadku, we mgle czasów. Widział duszę moją niewierną, poniżającą się w błocie ziemskich upodobań i strudzoną na drodze nieprawości. - Znalazł ją głuchą na wołanie Jego miłości, ślepą na promienie łaski, nieczułą na miecz sprawiedliwości; więc tracąc siły pod ciężarem mej zatwardziałości, Zbawiciel mój upada po raz trzeci!

Lecz żyje jeszcze, aby mnie podźwignąć, i zraniłem Go w źrenicę oka Jego, gdy nie ufałem miłosierdziu Serca Jego, które nigdy nie zwątpiło o moim powrocie... Zachował miejsce dla mnie w Przybytku Swoim, u stołu Eucharystycznego; zachęcając mnie tymi pocieszającymi słowy: "Choćby grzechy wasze były jako szarłat, jako śnieg wybieleją" (Iz 1). I "Trzciny nadłamanej nie skruszy, a lnu kurzącego się nie zgasi" (Iz 42).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja X. Jezusa z szat obdzierają

"Boleści śmiertelne ogarnęły Go" (Ps 114). "A jako baranek przed strzygącym Go zamilknie" (Iz 53).

Nadeszła godzina... godzina tak gorąco upragniona przez Serce Boga mojego. - Kaci nielitościwi zdzierają z Niego szaty pokrywające rany Jego. - Niestety, czyliż nie raczej moje namiętności, moje grzeszne uciechy, moje opierania się łasce, wyrządzają Ci tę obelgę! Ach, uczyń z serca mojego ołtarz, na którym bym w codziennej ofierze składała to wszystko, co Ci się we mnie nie podoba.

Dozwól mi, o Jezu Boże mój, dotknąć się tylko kraju szaty Twej, a będę uzdrowiona! Chcę przynajmniej ulgę przynieść ubóstwu i zawstydzeniu Twojemu, gdy Ciebie Boga mojego obdarto z sukienki całodziennej, w którą Cię Matka Twoja ubrała - zrobię Ci szatę z poświęcenia i zaparcia się siebie - a gdy w porankach dni moich Serce Eucharystyczne przyjdzie spocząć w mym sercu, powiem Mu: O Panie Jezu, uczyń z serca mego Kalwarię - wszystko inne z niego wyniszcz - abym żyła "już nie ja, ale we mnie Chrystus" (Ga 2).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja XI. Jezus przybity do Krzyża

"Przebodli ręce moje i nogi moje; policzyli wszystkie kości moje!" (Ps 21). "Wylanym jest jako woda... Stało się serce moje jako wosk topniejący" (Ps 21).

W głębi duszy mojej rozlega się odgłos twardego młota, który przebija kości Najświętszej Ofiary. - Niestety, pycha, zmysłowość, własna miłość, które mnie wprowadziły na kręte ścieżki nieprawości, są to gwoździe zabójcze, które Go przykuwają do Krzyża!

O niech Krew tej Ofiary, błogosławiącej i przebaczającej, spłynie na me serce twardsze od nieczułego drzewa, "a będę czerpać wodę z radością ze zdrojów Zbawicielowych" (Iz 12).

O Krzyżu mój, pociecho wygnania mojego, obrazie i pamiątko Baranka bez zmazy, który codziennie jeszcze ofiaruje się za me grzechy... bądź zawsze moim najdroższym skarbem! W przeciwnościach życia niech mi spojrzenie na ciebie wystarcza, abym zaczerpnąć w ranach Jezusa odwagę i rezygnację. - A gdy On przyjdzie do serca mojego w Komunii Świętej, przyłożę na te rany miłości balsam posłuszeństwa, mirrę pokuty i ubóstwa dobrowolnego, i tymi trzema gwoździami, które miłość moja skruszona sobie obrała - będzie "mnie świat ukrzyżowan a ja światu!" (Ga 6).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja XII. Jezus umiera na Krzyżu

"Póki dzień nie nadejdzie, i nie nachylą się cienie - pójdą do góry mirry i do pagórka kadzidła!" (Pnp 4).

Z pośród ciemności i udręczeń Kalwarii zstąpiło najwyższe błogosławieństwo na duszę moją, z ostatnim spojrzeniem Jezusa! Włócznia żołnierza przebiła Mu Serce!... Ach raczej włócznia moich niewierności zadała tę srogą i ostatnią ranę Zbawicielowi mojemu... gdyż Jego szczególna miłość mnie wybrała - a nadużywając darów Jego miłości, czyniłam nieprawość w ziemi Świętych! - Lecz On prosił o przebaczenie Ojca za mnie; On mnie dał Matkę! A w smutku i opuszczeniu ostatniej godziny, chciał przewidzieć i uzdrowić żałość mej duszy skruszonej.

O Jezu! któryś mnie ukochał aż do przyjęcia goryczy żółci i aż do śmierci... Ty jesteś moim okupem! Jestem ceną Twej Krwi! Pomnij Panie na mnie. Niech aż do śmierci Ciebie naśladuję - i niech w tę stanowczą godzinę powtórzę z ufnością modlitwę Twego konania: Ojcze w ręce Twoje oddaję duszę moją!... Lecz usłyszałam Twoją palącą skargę o mój Zbawicielu: Sitio!... Zagaszę pragnienie Twojego Serca Eucharystycznego, mojego schronienia i mojej nadziei, z głębi mego ukrycia apostolstwem modlitwy i cierpienia, chcę Tobie pozyskiwać dusze. "Uzupełniając w ciele moim, czego niedostaje utrapieniom Chrystusowym, za Ciało Jego, którym jest Kościół" (Kol 1).

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja XIII. Jezus z Krzyża zdjęty

"Nie spałem i stałem się jako wróbel, sam jeden na dachu" (Ps 101). Lecz "się nie zdrzemie ani zaśnie, który strzeże Izraela" (Ps 110).

I Maryja została sama z Swoją boleścią! - O opuszczenie Maryi, któż wymówi Twoją złość! Łzy Jej spadały w milczeniu na zmartwiałą Twarz Syna ukochanego, usta Jego zamknięte na wołanie Matki! - Nie gardź Matko łzami mej skruchy, dozwól mi je połączyć z nabożnymi i świętymi łzami Twoimi, z wonną maścią Magdaleny - i polać nimi te nogi teraz nieruchome, strudzone przedtem i zranione na szukaniu dusz grzesznych.

O daj mi pojąć coraz bardziej całą gorycz życia bez Jezusa! Niestety, zbyt często: "zwiędłam jako siano, i wyschło serce moje, iżem zapomniała pożywać chleba mego" (Ps 101). - O Chlebie mój codzienny! Chlebie Eucharystyczny, niech raczej na wszystkim mi zbywa, wszystko mnie opuszcza, bym Ciebie posiadała, o Dobro moje jedyne! Nie odmawiaj nigdy, o Maryjo, tej pociechy mej duszy omdlewającej... Udziel przynajmniej mej nędzy odrobin, które spadają ze stołu Pana mojego i tej wody żywej ożywiającej na żywot wieczny!

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Stacja XIV. Jezus do Grobu złożony

"A żywot wasz ukryty jest w Bogu z Chrystusem!" (Kol 3).

I zimny głaz grobowy zawarł się za Nim! O Panie Jezu, przybądź a złóż Swe Ciało w mej duszy, będzie mniej twardą niż kamień grobowy - ta dusza pragnie Twojego Serca, tchnienia płonącego Twej miłości wiecznej. Tron któryś Sam ukształtował, by tam używać rozkoszy... Uczyń z niej przez Twą łaskę Grób nowy, oczyszczając ją z brudu Swą Wszechmocnością - Grób w skale wykuty, czyniąc ją stałą i nieporuszoną w Twej miłości - Grób chwalebny, którego by śmierć grzechu nie tykała nigdy.

Odbieraj mi jedne po drugiej te słabe ziemskie podpory, zabierz mi nawet sam Twoje dary, których nadużywam codziennie, niech wszystko niszczy i niknie koło mnie, daruj mi tylko jedno słowo, użycz jednego spojrzenia, jednego uderzenia Serca Twego Najświętszego dla serca mojego, za wszystkie czci i przywiązania ludzkie... gdyż postać świata tego przemija i wszystko jest tylko próżnością i kłamstwem.

Zagrzebana w Grobie życia ukrytego, niech ogołocenie serca mego samotnego połączy się z opuszczeniem Serca Twojego w Eucharystii - niech żyję Jego życiem, umieram śmiercią Jego, w ciągu ubiegającej godziny mego wygnania... a podobna do ptaka ulatującego z sieci ptasznika, niech się schronię do rozpadliny skalnej - zapomniana, wyniszczona, obca dla wszystkich pod głazem grobowym.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

Tekst pochodzi z książeczki: "Stacje Drogi Krzyżowej w zjednoczeniu z Najświętszym Sercem Eucharystycznym i Nowenna do Królowej Najświętszego Serca Jezusowego". Tłumaczenie z francuskiego. W Krakowie. Nakładem wydawnictwa dzieł katolickich Władysława Jaworskiego. 1870. Za pozwoleniem władzy duchownej (Imprimatur: Carolus Teliga, Kraków, 1870).

Modlitewnik Tradycyjny - ekran główny aplikacji z kategoriami modlitw

Powyższa modlitwa była pomocna? Zabierz ją ze sobą.

Znajdziesz ją i ponad 1200 innych w Modlitewniku Tradycyjnym - darmowej aplikacji z modlitwami opartymi na sprawdzonych źródłach Kościoła. Litanie, koronki, psalmy, nowenny, pięknie pokategoryzowane i zawsze pod ręką. Bez internetu, bez reklam.

  • Pełna biblioteka offline
  • Osobisty plan modlitewny
  • Kalendarz liturgiczny
  • Czytanie głosowe (TTS)
4.9 w Google Play Bez reklam, bez konta