Modlitwa wielce nabożna
Rozbudowana modlitwa błagalna, w której wierzący prosi o odpuszczenie grzechów i łaski za zasługi Męki Pańskiej, polecając siebie miłosierdziu Chrystusa.
O najsłodszy Panie Jezu Chryste, oto ja się Tobie poruczam dnia dzisiejszego, nieskończonej Dobroci Twojej ofiaruję się i do Najświętszych Ran najdroższego Ciała Twego uciekam się.
Woda i Krew, która płynęła z Najświętszego Serca Twojego, niechaj mnie obroni na strasznym Sądzie Twoim,
Najświętsze Ciało i Krew niechaj mnie nakarmi i napoi,
okrutna śmierć Twoja niechaj mnie zachowa ku żywotowi wiecznemu,
krwawe krople niechaj moje zmyją grzechy.
O Boże mój, Twój gorzki smutek ofiaruję najmilszemu Ojcu Twojemu Niebieskiemu na odpuszczenie grzechów moich;
Twoje wzgardy i zelżywości, najmilszy Jezu, któreś cierpiał, niechaj zapłacą grzechy moje;
owe ciężkie urągania i męki niesłychane niechaj mnie obronią.
Te wszystkie boleści Twoje, mój Jezu, Ojcu Twemu Niebieskiemu za wszystkie niedbalstwa moje ofiaruję;
Twoja wielka miłość niechaj mnie obroni, o Panie Jezu;
Twoja święta Krew niechaj mnie obmyje;
Twoja zraniona Głowa niechaj mnie zachowa od wszystkiego złego, na duszy i na ciele;
Twoje niewinne osądzenie na śmierć niechaj mi będzie na odpuszczenie grzechów i długów moich.
Twoje prace niechaj nagrodzą moje popełnione złości.
Twoja nagość i Twoje boleści śmiertelne niechaj mnie oświecą.
Krew Twoja, z Przenajświętszego Serca płynąca, niech mnie oczyści;
Twoja Boska moc niechaj mnie utwierdzi i zachowa od wszystkiego złego, na duszy i na ciele.
O najsłodszy Panie Jezu Chryste, owe okrutne, bez litości zadane Ci rany i boleści niechaj mnie ubłogosławią.
O gorzka Męko Jezusowa, zachowaj mnie na wieki.
O Najdroższe Rany, bądźcie mi ku pomocy w ostatnią godzinę śmierci.
O prawdziwie Boska Krwi Jezusa mojego, obmyj grzechy moje przed Bogiem Ojcem.
O Panie Jezu Chryste, Twoja boleść, Twoja śmierć, Twoje uczynki dobre, Twoje nauki niechaj mi będą pomocne do powstania ze sprośnych grzechów moich.
Udaję się do otwartego Serca Twego i ufam w Twoim miłosierdziu i zasługach Męki i Śmierci Twojej, której ja się ze wszystkimi przyjaciółmi, rodzicami, krewnymi polecam i oddaję, teraz i na wieki wieków.
Amen.
Módlmy się:
Boże, któryś raczył się narodzić, aby dla zbawienia świata być obrzezanym, od Żydów potępionym, od Judasza zdrajcy pocałunkiem wydanym, aby być powrozami skrępowanym, jak Baranek niewinny na ofiarę wiedzionym i przed oblicze Annasza, Kajfasza, Piłata i Heroda jakoby winowajca stawionym, przez fałszywych świadków oskarżonym, biczami i policzkowaniami zbitym, lżonym, oplwanym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzanym, płatkiem na oczach zawiązanym, z szat ogołoconym, do Krzyża gwoździami przybitym, na Krzyżu w górę wzniesionym, między łotry policzonym, żółcią i octem pojonym i włócznią przebitym.
Ty, Panie, przez te Przenajświętsze Męki, które ja niegodny rozpamiętuję, i przez Przenajświętszy Krzyż i Śmierć Twoją wybaw mnie od mąk piekielnych i racz doprowadzić tam, gdzieś łotra z Tobą ukrzyżowanego doprowadził. Który z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz, Bóg, na wieki wieków.
Amen.
Modlitwa pochodzi z modlitewnika "Anioł Stróż" i ma charakter ekspiacyjny, głęboko zakorzeniony w duchowości pasyjnej. Druga część, rozpoczynająca się od "Módlmy się", stanowi modlitwę błagalną opartą na tradycyjnym wyliczeniu Męki Pańskiej.
