Modlitwa przed Komunią Świętą II
Zbiór aktów przygotowawczych do godnego przyjęcia Eucharystii, obejmujący wyznanie wiary, miłości oraz głębokiej pokory wobec Majestatu Bożego.
Rozkosz to nasza jedyna miłować Bożego Syna. Gdy Cię człowiek nie przyjmuje, słodyczy Twojej nie czuje; im Cię częściej pożywamy, tem goręcej pożądamy.
Ciała, Krwi Swojej dał pełen słodyczy. Ducha miłości niech mi dziś użyczy, bym Go nad wszystko, we wszystkiem miłował, wiecznie miłować w niebie się gotował.
Pociecha nasza jedynie na tej nędzy, łez dolinie, przyjmować na pokarm Ciebie. Spraw, bym czyste serce chował, z żądzą Cię świętą przyjmował, na ziemi duchem żył w niebie.
U drzwi Twoich stoję, Panie, czekam na Twe zmiłowanie, który pod postacią chleba, prawdziwy Bóg jesteś z nieba.
W tym Najświętszym Sakramencie, obecny w każdym momencie. W tej Hostii jest Bóg żywy, choć ukryty, lecz prawdziwy.
Jak wielki cud Bóg uczynił, że chleb w Ciało Swe przemienił. A nam pożywać zostawił, ażeby nas przez to zbawił.
Święty, mocny, nieśmiertelny, w Majestacie Swym niezmierny. Aniołowie się lękają, choć na Jego twarz patrzają.
Wszyscy niebiescy duchowie, lękają się i królowie, niebo, ziemia, ani morze pojąć, co jest Bóg, nie może.
Żaden z wojska anielskiego nie dostąpi nigdy tego, czego człowiek dostępuje, Ciało i Krew gdy przyjmuje.
Jam nie godzien, Panie, tego, abyś wszedł do serca mego, rzeknij tylko słowo Twoje, a tem zbawisz duszę moję.
Kłaniam się Tobie samemu, bądź miłościw mnie grzesznemu. Niechaj żyję z Tobą Panem aż na wieki wieków. Amen.
Wierzę w Ciebie, Boże żywy, w Eucharystii prawdziwy, wierzę na Twe słowo, Panie, które mi za wszystko stanie. Przyjdź, mój Jezu, wspomóż mnie, bym Ci wierzył niezmiennie.
Oto Twoja Krew i Ciało, z wina i chleba się stało, oczy widzą te postacie, lecz to Zbawca w chleba szacie, przyjdź, mój Jezu itd.
Tyś nadzieja moja cała, dobro, siła ma i chwała, Twa potęga wszystko może, zmiłuj się nade mną, Boże. Przyjdź, mój Jezu, ratuj mnie, bym Ci ufał serdecznie.
Dziś mnie Siebie, Jezu, dajesz, gdy pokarmem mym się stajesz, żądasz za to serca mego, chociaż bardzo niegodnego. Przyjdź, mój Jezu, rozpal mnie, bym Cię kochał serdecznie.
Choćby niebo nie nęciło, nawet piekło byt straciło, chcę Cię kochać, Zbawicielu, Ojcze, Bracie, Przyjacielu, przyjdź, mój Jezu itd.
Jezu, przebacz moje złości, wszystkie grzechy, niewdzięczności, pragnę umrzeć tysiąc razy, niż Twej winnym być obrazy. Przyjdź, mój Jezu, oczyść mnie, bo żałuję serdecznie.
Przyjdź, nie odwłócz, upragniony, Jezu, Boże nieskończony, przyjdź, przyjdź, Jezu ukochany, przyjdź, nad wszystko pożądany. Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie, bo Cię kocham serdecznie.
Kiedyż, kiedyż będę w niebie, kiedyż, Jezu, ujrzę Ciebie. Kiedy miłość Serca Twego zniszczy nędzę serca mego, przyjdź, mój Jezu itd.
Jam nie godzien, Panie, tego, abyś wszedł do serca mego, rzeknij jednak słowo Twoje, a tem zbawisz duszę moję, przyjdź, mój Jezu itd.
Tekst pochodzi z modlitewnika: "Chwalcie dziatki Pana. Wybór modlitw i pieśni dla dzieci", ks. Jarosław Rejowicz T. J., Kraków 1922.
