Modlitwa o ratunek Boski w każdej potrzebie
Ufne błaganie o Bożą pomoc w chwilach trudnych, odwołujące się do zasług Męki Pańskiej, wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny oraz obietnic samego Zbawiciela.
Do odmówienia tej modlitwy przygotuj się z jak największym nabożeństwem, a najlepiej odbyciem spowiedzi.
Synu Boga Ojca Przedwiecznego, Zbawicielu Najświętszy, Najsłodszy, Krew i życie na okup narodu ludzkiego łożący, proszę Cię, Panie, całym sercem moim przez okrutne i nieznośne boleści Męki Twej niewinnej, a najbardziej przez przebite Serce Twoje, Baranku cichy; przez Twoją miłość i Twe miłosierdzie; przez ucierpiane od Ciebie zdradzenie, biczowanie, hańbienie, cierniem kaleczenie i wszystkie rany Najświętszego Ciała Twego!
Zmiłuj się nade mną, potrzebującym bardzo miłosierdzia i ratunku Twego, jakoś proszącemu dać obiecał i kołaczącemu otworzyć. Raczże otworzyć dla mnie, Boże mój, serce Twe miłosierne, iżby z Niego mnie smutnemu pociecha wypłynęła i łaska, której u Ciebie błagam.
Proszę Cię, Najłaskawszy Jezu, w Imię Maryi Panny, Matki Twej, która Cię w żywocie nosiła i mlekiem swoim karmiła, która przy niewinnej śmierci Twojej bolała boleścią niewymowną, a teraz z Tobą króluje w Niebiosach i słyszy, że Cię w Imię Jej, w Imię Matki proszę pokornie.
Proszę Cię, Ojcze Przedwieczny, w Imię smutnego i omdlewającego w Ogrojcu, wzgardzonego, umęczonego i krzyżową śmierć za nas ponoszącego Syna Twego, Jezusa Chrystusa, który rzekł: „O co prosić będziecie Ojca w Imię moje, da wam”; racz ziścić tę obietnicę i objawić prawdziwość Prawdy Przedwiecznej: racz ziścić i tę drugą Ducha Świętego: „Wzywaj Mię w dzień utrapienia, a wyrwę cię!”
Proszę najserdeczniej, o! przebacz, Panie, jeżeli proszę zuchwale; wołam głosem Syna Twego na Krzyżu konającego: Boże mój, Boże mój, czemuś Mię opuścił! Zmiłuj się, zmiłuj się nade mną przez przyczynę Świętych Aniołów, przez przyczynę Świętych Apostołów, przez zasługi wszystkich Świętych, osobliwie najmilszych Tobie, przez dobroć i miłosierdzie Twe niepojęte.
Nie czekaj, aż się stanę godnym zlitowania Twego, bom ja zawsze niegodny najmniejszej łaski Twojej dla grzechów i niedoskonałości moich, chyba sam, mój Ojcze najlitościwszy, uczynisz mię godnym zmiłowania Twego, o które Cię, Boże Święty, Boże Mocny, Boże Nieśmiertelny! z wiarą, nadzieją i najgłębszą pokorą upraszam i błagam, przez Pana naszego, Syna Twego, Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego, który z Tobą w jedności Ducha Świętego, Bóg w Trójcy Przenajświętszej, żyje i króluje na wieki wieczne.
Amen.
Tekst pochodzi z modlitewnika Ołtarz Złoty, czyli Zbiór Nabożeństwa dla Katolików, wydanego w Krakowie w 1847 roku nakładem Stanisława Gieszkowskiego. Modlitwa posiada aprobatę kościelną biskupa Ludwika Łętowskiego, wydaną 26 lutego 1847 roku.
