Modlitwa grzesznika korzącego się przed wielkością Boga
Akt głębokiego uniżenia przed Majestatem Bożym, wyrażający uznanie własnej nicości i wielbiący sprawiedliwość Stwórcy. Prowadzi duszę do odnalezienia pokoju w pokorze i całkowitym oddaniu się Bogu.
O Prawdo moja, litości moja, Boże mój, Trójco Błogosławiona, Tobie jednemu, Panie, cześć, chwała i uwielbienie w wieki nieskończone. Niech będzie uwielbione Imię Twoje; niech będą uwielbione wszystkie sprawy i sądy i rozrządzenia Twoje.
Ja nędzny, glina i ułomne rąk Twoich ulepienie, choćbym się niezmiernie i co najbardziej siłą własną przed Tobą, Stwórcą moim, poniżył, jeszcze nie stanę w dostatecznym względem Ciebie uniżeniu: tak nade wszystko nieskończenie jest wyższa wielkość i chwała Twoja, i tak jest pogardy przeciw Tobie godna moja małość, niskość i nikczemność.
Czymże się innym ku Tobie przybliżyć i z Tobą połączyć mogę, jedynie najgłębszą i najcichszą pokorą, co by mnie bez przestanku uczyła niczym nieogarnionej Twej przemożności i potęgi, i znikomości a marności mojej: który dla Ciebie tym tylko jestem, żem jest niczym, i mniejszy a słabszy od prochu.
Gdy Ci wszystko oddaję, całego siebie: już nic mi nie zostaje, abym Ci dał więcej; a to, co Ci daję, nie jest nic przed Tobą. Dlaczegożeś, o Panie, tak wielki i najwyższy, że Cię wcale uwielbić i wychwalić nie zdołam; a nic mi nie dałeś dla okazania Ci mej miłości?
Niechże Cię, Boże mój, Panie przedwieczny, pokora moja i uniżenie moje uwielbia i chwali: bo jakże inaczej uczcić Ciebie potrafię, ubogi i wygnany, porzucony na ziemi nieprzyjacielskiej? Aleś Ty małych i pokornych, uniżonych i wzgardzonych obrał sobie za domowników i poufałych.
Uczyń, Panie, Ojcze miłosierdzia, iżby ubóstwo i poddanie się ducha miłym mnie i przyjemnym w oczach Twych stawiło. Niech się uniżę i upadnę przed Tobą na kolana, nie od ciężaru grzechów i złości, jedynie pod jarzmem pokory i cichości: abyś mnie przyjął, w uniżeniu moim upodobał sobie, i na mnie pamiętał, i wywyższył mnie do przybytku wybranych Twoich.
Gdziebym Cię chwalił i Tobie dziękował wiecznie, przez zasługi, poniżenie i mękę Jezusa Chrystusa, Pana naszego, Odkupiciela i Zbawiciela, z Dziewicy narodzonego.
Amen.
Modlitwa pochodzi z modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku. Tekst nawiązuje do biblijnej prawdy o człowieku jako kruchym naczyniu ulepionym z gliny przez Stwórcę.
