Modlitwa do Pana Jezusa z rozpamiętywaniem Męki Świętej
Głęboka i rozbudowana modlitwa błagalna, która poprzez szczegółowe przywołanie etapów cierpienia Zbawiciela - od Ogrójca aż po chwalebne Wniebowzięcie Maryi - wyprasza darowanie kar wiecznych i miłosierdzie nad duszą grzesznika.
Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wierny i sprawiedliwy Synu Boga żywego, Panie mój, Jezu Chryste, dla grzechów moich nie śmiem wołać ku Tobie, żem Cię rozgniewał, Pana mojego; któremu wszystkie winy moje są wiadome; i który gdybyś patrzył na przestępstwa moje, nie pomnąc na Swe miłosierdzie, zginęłaby w głębokości dusza moja.
O nie karz mię, Panie, potępieniem, któryś mię odkupić raczył Krwią Swą na Krzyżu. Nie karz mię wstydem wiecznym; ale wspomnij na on wstyd, który cierpiałeś, kiedyś na drzewie Krzyża obnażon konał przed Świętą Matką Twoją.
Nie karz mię smutkiem wiecznym, lecz wspomnij ono zasmucenie, w którem na Górze Oliwnej Ojca Swego przedwiecznego wzywałeś. Przez Twój ciężki smutek, najsłodszy Panie, jakiś cierpiał, gdyś wszystką Mękę Swą widział, którąś nazajutrz miał ponieść, niewinny Baranku, dla wykupienia rodu ludzkiego: racz zgładzić grzechy moje: jako Panie rzekłeś, iż nie chcesz śmierci grzeszników, tylko ich odmiany i naprawy.
Wierzę Boże mój wszechmogący, iż mię raczysz od miłosierdzia Swego nie odrzucić; iż mię żałującego i łaknącego Twego przebłagania, przyjmiesz do łaski Twej Boskiej: jakoś przyjął syna marnotrawnego i grzesznicę Maryję Magdalenę.
Ty wiesz, Ojcze mój najlepszy, jako się masz nade mną zlitować; mając przeto zupełne w Tobie ufanie i nadzieję bez granic, proszę Cię i błagam całą mocą duszy mojej: przez ono w Ogrojcu Judasza zdradzenie, i przez haniebne pojmanie Cię od niewiernych Żydów, przez okrutne i nielitościwe przez rzekę Cedron prowadzenie i o kamień zranienie, po którem przywiedzion byłeś do Annasza, a tameś policzek wziął niewinnie.
Potemeś wiedzion do Kaifasza, tam najgrawan, i okrutnie poszyjkowan; znowu prowadzony do Piłata, gdzie Twe najszlachetniejsze Ciało było zbite i łańcuchem obciążone. Proszę Cię przez ono fałszywe świadectwo przeciw Tobie; nielitościwe prowadzenie do Heroda, i w białą szatę na pośmiech przyobleczenie, przez sromotne do Piłata znowu odesłanie, złośliwe z odzienia zdarcie, i u słupa nago okrutne biczowanie, i cierniową koroną uwieńczenie.
Przez Twe pokorne na ratuszu stanie, i niewinne na śmierć osądzenie; przez Krzyża niesienie; i pod Krzyżem upadanie; przez okrutne przybicie rąk i nóg Twoich na Krzyżu, i niemiłosierne z Krzyżem podnoszenie, i rozpustne z Ciebie naśmiewanie się, i podawanie Ci żółci z octem.
Przez siedm słów Twych najświętszych, i polecenie Bogu Ojcu Ducha Twojego; przez wielkie miłosierdzie Twe okazane Łotrowi; przez niewypowiedzianą żałość Matki Twojej pod Krzyżem stojącej; przez Twe najświętsze skonanie, przebicie boku i Serca Twego, i Ciała Twojego w grób położenie.
Przez Twoje chwalebne Zmartwychwstanie, cudowne Wniebowstąpienie, Ducha Świętego Zesłanie, i Matki Twej, Panny Najświętszej, radosne Wniebowzięcie; przez niezmierną chwałę którą masz w Królestwie Niebieskiem, gdzie Aniołowie przed Majestatem Twym upadając, śpiewają: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów, pełne jest niebo i ziemia wielmożności chwały Jego: racz najmiłosierniejszy Panie wysłuchać mię w modlitwach i prośbach moich.
O Boże, o Adonai, Panie wszechmocny, wielki, łaski pełen, zmiłuj się nade mną. A jakoś Faraona z ludem jego w Morzu Czerwonym pogrążył i zatopił: racz pokonać wszystkich nieprzyjaciół Krzyża świętego, Wiary świętej Katolickiej, i zbawienia naszego, a jakoś cudownie lud Izraelski mocą prawicy Twej z Egiptu wyprowadził, i przez czterdzieści lat na puszczy karmił i opatrywał: tak i nas teraz, sługi Twe, ze wszelkiego nieszczęścia, uciśnienia, i ze wszelkiego złego wyrwij i wynieś.
Proszę Cię, wszechmocny Boże, o grzechów odpuszczenie; o skruchę, żal, i poprawę; o wiarę, cierpliwość i w dobrych uczynkach pomnożenie; o zmiłowanie się nad duszami w czyśćcowych mękach zatrzymanemi. Bo któż mię inny ma pocieszyć, i któż jest któryby mi co dobrego uczynił, jedno Ty, Panie Boże mój.
Nie opuszczaj mię, Nadziejo moja, Twierdzo i Ucieczko moja. O najłaskawszy, najmocniejszy Panie, Jezu Chryste, proszę Twej łaski i opieki, proszę Twojego wsparcia, przez Trójcę Najświętszą, przez przyczynę Matki Twej, błogosławionej Maryi Panny, przez zasługi wszystkich Twych Świętych.
Amen.
Tekst pochodzi z modlitewnika Ołtarz Złoty (Kraków 1847). Jest to forma rozbudowanej modlitwy błagalnej, typowej dla pobożności pasyjnej XIX wieku, łącząca w sobie elementy rozmyślań nad Męką Pańską z pokornymi prośbami o miłosierdzie i ochronę przed nieprzyjaciółmi wiary.
