Modlitwa do Pana Jezusa o świętobliwość
Modlitwa ta jest aktem tęsknoty za zjednoczeniem z Chrystusem i prośbą o uwolnienie od słabości, namiętności oraz duchowych przeszkód, które oddzielają duszę od Boga. Wyraża pragnienie świętości i całkowitego oddania serca Jezusowi.
Zbawicielu, Chryste Jezu, któż mnie uwolni z więzów doczesności, kto mi da skrzydła, abym się wzniósł(a) ku Tobie i spoczął(ęła) na łonie Twoim?
Ach! Kiedyż mi wolno będzie nie w wizerunku, nie pod zasłoną, lecz twarz w twarz widzieć Cię, Panie, i kosztować, jak jesteś słodki? Kiedy rozpływać się będę w blasku Majestatu Twojego? Tak goreć w ogniu miłości Twojej, że ani siebie czuć, ani żyć dla siebie nie będę, ale Tobie samemu, w tej jedności niepojętej, nadzmysłowej i nieznanej nikomu?
Teraz wzdycham ku Tobie i stękam pod brzemieniem nędzy mojej, gdyż na tym padole płaczu co krok utykam na przygody, jakie nabawiają mnie niepokoju, smutku i jakby obłokiem duszę moją zaciemniają.
Często mnie nudzą i zatrzymują, odbierają przytomność umysłu, gnębią, bronią wolnego przystępu do Ciebie i pozbawiają rozkoszy czystych, którymi w niebie cieszą się zawsze i bez utęsknienia błogosławieni.
Niech do Ciebie przyjdzie moje wołanie i smutek z tego padołu płaczu.
O Jezu! Jasności wiecznej Chwały! Pocieszycielu tułaczów! Tylko milczeniem i pokorą śmiem mówić w Obliczu Twoim.
Dopókiż, Panie, ociągać się będziesz z pomocą Twoją? Któż poda rękę Łazarzowi, leżącemu u drzwi Twoich? Kto go pocieszy? Kto otrze łzy jego i ulży mu ciężaru jego nędzy?
Przybądź, ach, przybądź, Panie! Bez Ciebie wszystkie dni, wszystkie godziny płyną w smutku. Ty sam zaspokoić możesz nienasycone serce moje.
Nędza mnie uciska, dolegają mi kajdany pożądliwości, których póty niewolnikiem (niewolnicą) będę, póki nie ukażesz mi światła Oblicza Twojego, nie wrócisz wolności i nie rozpalisz w sercu moim ognia miłości Twojej.
Nie zazdroszczę miłośnikom tego świata, ubiegającym się za marą i próżnością. Tyś sam celem moim i błagać Cię nie przestanę, aż uświętobliwisz wolę moją i przemówisz do duszy mojej.
Amen.
Tekst pochodzi ze staropolskiego modlitewnika "Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa". Należy do dawnych modlitw ascetycznych, których celem jest kształtowanie duchowej tęsknoty za Bogiem oraz pragnienia świętości. W modlitwach tego rodzaju podkreśla się kontrast między marnością świata a wiecznym pięknem jedności z Chrystusem.
