Modlitwa do Maryi, aby nam Matką być nie przestała

Głębokie i ufne wyznanie miłości do Najświętszej Maryi Panny, będące prośbą o Jej nieustanną macierzyńską opiekę oraz o przemianę serca na wzór Jej cnót.

O Maryjo, Matko najukochańsza, czymże to się dzieje, że mając Matkę tak świętą, ja tak przewrotny(ą) jestem; że mając Matkę gorejącą Bożą miłością, ja nędzny(a) w stworzeniu się kocham, że mając Matkę tak w cnoty bogatą, nic w sobie nie mam dobrego.

O Maryjo, Matko najukochańsza, ach! jam niegodny(a) nazywać się synem (córką) Twoim(ją), złe bowiem skłonności moje odejmują mi tytuł ten święty. Przyjmij mnie choćby za sługę (służebnicę) sobie, choćby za ostatniego (ostatnią) postaw mnie w rzędzie wiernych sług Swoich, a jednak nie chciej mi wzbraniać nazywać Cię Matką.

Imię Matki pociesza mnie, rozczula, przypomina obowiązek kochania Ciebie, imię Matki wzbudza we mnie rzewną ufność ku Tobie. Kiedy mnie przerażają grzechy moje i trwoży wspomnienie o Boskiej sprawiedliwości, myśl więc, że Ty mi dana jesteś za Matkę, otuchy dodaje duszy znękanej.

O pozwól niech wołam do Ciebie Matko, Matko najukochańsza, niech tak Cię nazywam, a Ty nie przestań być mi Matką, ani w życiu, ani przy śmierci, ani za grobem.

Po Bogu na tym padole Ty będziesz moją jedyną ucieczką, nadzieją, miłością, a przeto pełny(a) jestem ufania, że w chwili ostatniej, gdy dusza oswobodzi się z ciała, umrę, oddając ducha mego w ręce Twoje i mówiąc: Matko!

Ja Cię kocham, o Matko, ale mało to dla mnie, chciał(a)bym mieć serce zdolne nagrodzić Tobie oziębłość tych wszystkich, którzy Cię nie kochają; chciał(a)bym posiadać bogactwa niezmierne, aby je użyć na pomnożenie czci Twojej, chciał(a)bym być panem (panią) licznych poddanych, aby ich oddać na służbę Twoją.

Dla Ciebie, dla miłości Twojej oddał(a)bym życie, jeżeliby tego była potrzeba, a więc Cię kocham, o Matko! A jednak mocno się lękam, czyli prawdziwą jest miłość moja, bo gdybym prawdziwie Cię kochał(a), stał(a)bym się wszystkim do Ciebie podobny(ą), tymczasem jakże mi daleko, ach! jak bardzo daleko do podobieństwa z Tobą, o Matko.

Ty jesteś tak świętą, tak pokorną, tak czystą, ja zaś tak skalany(ą), dumny(ą), grzeszny(ą), ach! nie jestże to dowód, że nie tak Cię kocham, jak powinnam.

O Maryjo, Matko najukochańsza, Ty możesz zaradzić temu nieszczęściu, jeśli więc kochasz mnie grzesznego (grzeszną), biednego (biedną), uczyń mnie, uczyń podobnym(ą) do Siebie; wszak serca do woli przemieniasz, weź serce moje, zachowaj dla Siebie, ach! wtenczas nie przestaniesz być Matką moją.

Pokaż światu, co możesz dla tych, którzy Cię serdecznie kochają, a uczyń mnie godną Najmilszego Syna Swego, tego się spodziewam od macierzyńskiego miłosierdzia Twego i tak mi niech będzie.
Amen.

Modlitwa pochodzi z modlitewnika wydanego przez Zgromadzenie Sióstr Loretanek w 1933 roku.

Modlitewnik Tradycyjny - ekran główny aplikacji z kategoriami modlitw

Powyższa modlitwa była pomocna? Zabierz ją ze sobą.

Znajdziesz ją i ponad 1200 innych w Modlitewniku Tradycyjnym - darmowej aplikacji z modlitwami opartymi na sprawdzonych źródłach Kościoła. Litanie, koronki, psalmy, nowenny, pięknie pokategoryzowane i zawsze pod ręką. Bez internetu, bez reklam.

  • Pełna biblioteka offline
  • Osobisty plan modlitewny
  • Kalendarz liturgiczny
  • Czytanie głosowe (TTS)
4.9 w Google Play Bez reklam, bez konta