Myśli chrześcijańskie na wszystkie dni miesiąca: Dzień 7: O obecności Boga
Rozważanie na siódmy dzień miesiąca o nieustannej obecności Boga, który widzi każdy nasz czyn i każdą myśl, co powinno być dla wierzącego najsilniejszym bodźcem do unikania grzechu i prowadzenia świętego życia.
I. Cóż mogłoby nas łatwiej do świętobliwego życia nakłaniać, jak ta prawda: zawsze i wszędzie Bóg nas widzi? Ale człowiek światowy tak jest zaćmionego rozumu i tak osadzony w grzechu, iż ponieważ sam nie może widomie oglądać Boga, więc mu się prawie zdaje, że i Pan Bóg jego nie widzi.
II. Gdy jakiemu winowajcy, choć najzłośliwszemu, przydany będzie dozorca, co ciągle za nim chodzi i uważa, nie śmie on wtedy nic się zdrożnego dopuścić, obawiając się oczu tego nieustannego świadka. My, grzeszni winowajcy, mamy ustawicznie przy sobie dozorcę, świadka, sędziego, który nie tylko wszystko w nas widzi, ale też za wszystko ma nas nagrodzić albo ukarać nagrodą lub karą wieczną; a przecież tak żyjemy, jak gdyby tego dozorcy, tego świadka bynajmniej przy nas nie było, jak gdyby Pan Bóg wcale nas nie widział.
III. Dbamy o sąd ludzi, których władza nad nami kończy się razem z tym życiem znikomym; a nie troszczymy się o sąd Boga, lubo Jego wyrok ma dla nas trwać przez całą wieczność. Przed ludźmi możemy ukryć winę; możemy nawet, gdy ta się objawi (przydając do niej grzech nowy – kłamstwo), zaprzeć się jej, na drugiego ją złożyć i tym podobne. Przed Bogiem, co zawsze i wszędzie na nas patrzy, czyż to podobna?
Przyzwyczajaj się mieć w każdej chwili tę myśl przed sobą: "Pan Bóg mnie widzi", abyś nią hamował w sobie pokusy szatana, świata i własnego ciała.
Nie masz żadnego stworzenia niewidzialnego przed oblicznością Jego. (Hbr 4)
Wszakże nie poznali uczniowie Jego, że był Jezus. (J 21)
Oczy ich były zatrzymane, aby Go nie poznali. (Łk 24)
Jeżeli zgrzeszyć chcesz, szukaj, gdzie by Bóg ciebie nie widział, i uczyń, co chcesz. (Św. Augustyn)
Tekst pochodzi z dziewiętnastowiecznego modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku za pozwoleniem cenzury duchownej.
