Myśli chrześcijańskie na wszystkie dni miesiąca: Dzień 4: O śmierci
Rozważanie na czwarty dzień miesiąca przypomina o nieuchronności śmierci i konieczności stałego przygotowania duszy na spotkanie z Bogiem poprzez życie w stanie łaski, aby uniknąć wiecznego smutku.
I. Chrześcijanin ma wielki powód lękania się śmierci, jeśli nie po chrześcijańsku żyje. Jakiż to rachunek zdać mu przyjdzie z życia światowego! Jaka będzie żałość jego z utraty wszystkich sposobów zbawienia! Umrzeć nieprzyjacielem Boga! O straszna śmierci, o straszna chwilo, co kończysz uciechy i wszelkie sny znikome, a karę wieczną rozpoczynasz!
II. W jakimże stanie duszy chcielibyśmy znaleźć się przy śmierci? W ten stan usiłujmy wprowadzić się zaraz, nie czekając, nie odwlekając ani godziny, każda bowiem może być dla nas ostatnią. Im więcej już przeżyliśmy, tym bliżsi jesteśmy grobu. Są, którzy nie chcą wcale myśleć o śmierci, mając to za rzecz nadto smutną. Nie daj nam Boże tak się zaślepić, abyśmy unikając zasmucenia chwilowego, mieli sobie gotować smutek wieczny.
III. Czymże się nam wszystkie dobra, wszystkie uciechy ziemi wydadzą, gdy przyjdzie już ostatecznie z nimi się rozłączyć? Czym się nam wtedy wyda zdrowie, majątek, uroda, rozkosz, dowcip, panowanie, sława? Ach! Jakże ten świat cały, ze wszystkimi ponętami i rozkoszami, ze wszystkim, czym teraz tak nas łudzi i zachwyca, nędznym się i podłym być pokaże ze śmiertelnej pościeli! Ale niestety, już tam nie będzie czasu do odmiany i poprawy.
Zastanów się, czego byś się najbardziej przeląkł ze swego życia, gdyby ci przyszło umrzeć natychmiast. Przyzwyczajaj się tak ciągle zachowywać względem Boga, bliźnich i samego siebie, jak gdybyś co dzień, co chwila oczekiwał śmierci jako posłańca, którego wyglądasz. Tę myśl miej o śmierci sobie przytomną, zwłaszcza przy używaniu Sakramentów.
Gotowi bądźcie. (Łk 12)
Czujcież tedy, bo nie wiecie dnia ani godziny. (Mt 25)
Głupi, tejże nocy duszy twej będą chcieć od ciebie: a coś nagotował, czyjeż będzie? (Łk 12)
Jeśli kto zachowa mowę moją, śmierci nie ogląda na wieki. (J 8)
Kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony. (Mt 10)
I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego. (Mt 25)
Panie Jezu, przyjmij ducha mojego. (Dz 7)
Błogosławieni umarli, którzy w Panu umierają. (Ap 14)
Tekst pochodzi z dziewiętnastowiecznego modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku za pozwoleniem cenzury duchownej.
