Myśli chrześcijańskie na wszystkie dni miesiąca: Dzień 30: O wierze w uczynkach
Rozważanie na trzydziesty dzień miesiąca o konieczności łączenia wiary z konkretnymi uczynkami miłości bliźniego. Tekst przypomina, że prawdziwa pobożność weryfikuje się w codziennych relacjach z ludźmi, w których winniśmy dostrzegać samego Chrystusa.
I. Wiara bez uczynków jest ciałem bez duszy. Lepiej by może wcale nie mieć żadnej wiary, jak mieć ją bez dobrych uczynków. Kto nie ma wiary, jest względem Boga w tym prawie stosunku, w jakim jest dziecię względem ojca, którego nie zna, nie poznaje i nie czci; lecz kto mając wiarę, przykazań jej nie pełni, ten jest podobny zuchwalcowi, co lubo zna swego ojca i wie, jakie ma względem niego obowiązki, jednak przez złość lub niedbałość nie chce okazywać mu ani miłości, ani bojaźni.
II. Jeżeli nie zachowujemy wszystkich przykazań religii, nie wykonujemy powinności i prac chrześcijan: wówczas wiara nasza jest tylko zgorszeniem, a cała nasza pobożność tylko czczą formą. Pamiętajmy, że przez obcowanie z ludźmi wchodzimy niejako w obcowanie z samym Bogiem; gdyż mówi Zbawiciel: pókiście uczynili jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili, i przydaje: byłem gościem, a nie przyjęliście Mnie; nagim, a nie przyodzialiście Mnie; niemocnym i w ciemnicy, a nie nawiedziliście Mnie (Mt 25). Święty Augustyn, zachęcając do czynienia jałmużny, tak się wyraża: *date omnibus, ne cui non dederitis ipse sit Christus*.
III. Czymże będą nasze pacierze, posty, spowiedzi, łzy nawet, jeżeli w obcowaniu z ludźmi nie mamy słodyczy ani pobłażania, pokory ani cierpliwości, miłosierdzia ani dobroci, poddania się ani uległości, zbudowania ani czystości? Jeżeli obmawiamy, nienawidzimy, mścimy się, szkodzimy, zasmucamy, nie przebaczamy, opuszczamy, w grzech ciągniemy, gorszymy?
Jeżeli w każdej chwili względem każdego bliźniego nie jesteśmy braćmi miłującymi i przebaczającymi, ale surowymi sędziami? W kościele przed wizerunkiem Boga w malowidle albo na krzyżu będziemy się modlili i płakali: a za kościołem, przed Jego żywym wizerunkiem, przed bliźnim naszym, stajemy się srodzy, zawzięci, dumni, gniewliwi, nienawidzący, fałszywi, niewstrzemięźliwi i grzechu pełni!
Módl się i pracuj usilnie, iżbyś był wierzącym i pobożnym nie tylko w słowach, lecz i w uczynkach. Niech twoja wiara, pobożność i bogobojność będzie nie tylko w formach, ale nade wszystko w chrześcijańskim postępowaniu z ludźmi, pełnym słodyczy, cichości i dobrego przykładu.
Zostaw tam dar twój przed ołtarzem, a idź pierwej zjednaj się z bratem twoim. (Mt 5)
To wam przykazuję, abyście się społecznie miłowali. (J 15)
Wszystko tedy, co byście chcieli, aby ludzie wam czynili, i wy im czyńcie. (Mt 7)
Pokój miejcie między sobą. (Mk 9)
Ktobykolwiek między wami chciał większym być, niech będzie sługą waszym. (Mt 20)
Aby snadź spory, zazdrości, gniewy, zwady, obmowy, szemrania, nadymania, rozterki nie były między wami. (2 Kor 12)
Cierpliwymi bądźcie ku wszystkim. (1 Tes 5)
Abyście zachowali jedność ducha w związku pokoju. (Ef 4)
Tekst pochodzi z dziewiętnastowiecznego modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku za pozwoleniem cenzury duchownej.
