Myśli chrześcijańskie na wszystkie dni miesiąca: Dzień 22: O miłości bliźniego
Rozważanie na dwudziesty drugi dzień miesiąca o istocie chrześcijańskiej miłości bliźniego, która nie ogranicza się do osób nam bliskich, lecz obejmuje każdego człowieka jako dziecko tego samego Ojca Niebieskiego i brata w Chrystusie.
I. Przykazał Zbawiciel Boski, iżbyśmy miłowali jedni drugich tak, jak On nas umiłował. Jakże przykazanie to wypełniamy? Miłość Jezusa Chrystusa ku nam była tak wielka, że dla niej mękę i śmierć poniósł: my ledwo dla swoich największych przyjaciół bywamy gotowi uczynić z siebie jakąkolwiek ofiarę; a i to trochę poświęcenia się świat, któremu służymy, uważa w nas zwykle za jakąś nadzwyczajną zasługę – tak dalece jest mu obca prawdziwa cnota, prawdziwa doskonałość chrześcijańska.
II. Że kochamy przyjaciół lub krewnych, rodziców lub dzieci – słowem, że kochamy tych, o których wiemy, że wzajemnie nas kochają – tego nie możemy bynajmniej uważać w sobie za cnotę. Podobnej miłości i między zwierzętami znajdują się przykłady; i ażeby jej nie mieć, trzeba by nie mieć tyle nawet czułości, ile mają zwierzęta.
Przez miłość bliźniego nie ma się rozumieć miłość jakiejś pojedynczej osoby, lecz w ogólności miłość człowieka. Ta miłość powinna być nie tylko w słowach, lecz w uczynkach; w ciągłym poświęcaniu się dla drugich; w ciągłym niesieniu im pomocy, wsparcia, usługi; w ciągłych o nich staraniach.
III. Dlaczegoż mielibyśmy kochać tych tylko lub tamtych? Czemu mielibyśmy wszystkich kochać bliźnich? Czy dlatego, że się mamy za lepszych od jednych, za mądrzejszych od drugich? Ta lepszość, jaką byśmy sobie przyznawali, byłaby tylko pychą i złością; ta mądrość byłaby tylko zaślepieniem.
Wszyscyśmy tu pielgrzymi, wystawieni na te same niedostatki, przygody, ułomności, błędy i cierpienia; wszyscyśmy sobie rodzeństwo, dzieci jednego Ojca, który nas wszystkich zarówno miłuje i wszystkich do Siebie woła.
Obudź w sobie miłość dla wszystkich bliźnich. Czyż mogą być niegodni twojej miłości, grzesznico, oni, których Jezus Chrystus tyle umiłował, że dla nich podjął mękę i śmierć? W usługach, jakie świadczysz, miej przede wszystkim na celu zbawienie swoje i drugich.
Miłuj bliźniego twego jako samego siebie. (Mt 22)
Wy wszyscy jesteście braćmi. (Mt 22)
Po tym poznają wszyscy, żeście uczniami Moimi, jeśli miłość mieć będziecie jeden ku drugiemu. (J 13)
Kto miłuje bliźniego, ten zakon wypełnił. (Rz 13)
Kto nie miłuje, trwa w śmierci. (1 J 3)
Nade wszystko miejcie ustawiczną miłość jedni ku drugim. (1 P 4)
Albowiem to jest poselstwo, któreście słyszeli od początku, abyście jedni drugich miłowali. (1 J 3)
Słońce niechaj nie zachodzi na rozgniewanie wasze. (Ef 4)
Bądźcie dobrotliwymi jedni przeciw drugim, miłosierni, odpuszczając sobie, jako w Chrystusie Bóg wam odpuścił. (Ef 4)
Z szczerego serca jedni drugich miłujcie uprzejmie. (1 P 1)
Jedni drugich brzemiona noście. (Ga 6)
Gdyżeśmy członkami jedni drugich. (Ef 4)
Tekst pochodzi z dziewiętnastowiecznego modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku za pozwoleniem cenzury duchownej.
