Myśli chrześcijańskie na wszystkie dni miesiąca: Dzień 12: O nieufaniu samemu sobie
Rozważanie na dwunasty dzień miesiąca o konieczności zachowania czujności i pokory wobec własnej słabości. Tekst ostrzega przed zgubnym zaufaniem do własnego rozumu i sił, wskazując na potrzebę nieustannej modlitwy o Bożą pomoc.
I. Człowiek najwięcej lękać się powinien samego siebie: bardziej mu drżeć należy przed własną słabością, niżeli przed wszystkimi mocami piekła. Adam zgrzeszył, Salomon zapomniał Boga, Piotr zaparł się Chrystusa Pana. Pamięć na taki upadek wybranych i świętych jakąże trwogą powinna nas przejmować!
II. Namiętności walczą przeciw nam nieustannie; własne serce jest naszym najniebezpieczniejszym nieprzyjacielem. Tacy, których długie i najsroższe prześladowania ludzkie nie potrafiły zachwiać w dobrym, bywali pokonywani od jednej chwili napaści żądz własnych. Nie masz tak biegłego, tak niebezpiecznego zwodziciela, jak każdego z nas własny jego rozum. Najszkaradniejszą rzecz potrafi wytłumaczyć, uniewinnić, pochwalić prawie. Strzeżmy się oswoić nadto sami z sobą.
III. Najwięksi święci, najdoskonalsi pustelnicy i zakonnicy przerażali się bojaźnią na samą tę myśl, że będą musieli stanąć kiedyś przed sądem Boskim i zdać sprawę ze wszystkich słów, myśli i uczynków. A my, nie na pustyni ani w klasztorze, ale wśród zepsutego świata żyjący, wystawieni co chwila na najgorsze pokusy, otoczeni zewsząd najgorszym przykładem, my grzesznicy obrzydliwi, możemyż kiedykolwiek być o siebie bezpieczni i spokojni? Możemyż sobie zaufać? O! Módlmy się, módlmy się ze świętym Pańskim: Boże, broń mnie przeciw mnie samemu.
Przewiduj powody do grzechów, aby ich unikać wcześnie; a pomnij, że wtedy są najniebezpieczniejsze, kiedy się ich najmniej obawiasz.
Kto mniema, żeby stał, niech patrzy, aby nie upadł. (1 Kor 10)
Czujcie: boć przeciwnik wasz, diabeł, jako lew ryczący krąży, szukając, aby kogo pożarł. (1 P 5)
Biada wam, którzyście mądrymi w oczach waszych, a sami przed sobą roztropnymi. (Iz 5)
Szczęśliwy, który samego siebie nie sądzi w tym, co ma za dobre. (Rz 14)
Nie bądźcież rozumnymi sami u siebie. (Rz 12)
Nie czynię dobrego, które chcę: ale czynię to złe, którego nie chcę. (Rz 7)
Kto ufa w sercu swoim, głupi jest. (Prz 28)
Tekst pochodzi z dziewiętnastowiecznego modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku za pozwoleniem cenzury duchownej.
