Myśli chrześcijańskie na wszystkie dni miesiąca: Dzień 11: O względach ludzkich
Rozważanie na jedenasty dzień miesiąca o przezwyciężaniu lęku przed opinią świata i odwadze przyznawania się do Chrystusa pomimo drwin i niezrozumienia ze strony innych.
I. W tak ciężkiej u świata zostajemy niewoli, a on sam tak zepsuty, iż niejeden z nas przez to tylko nie jest nabożny, że boi się, aby świat nie wziął mu tego za złe. Ale miejmy odwagę spróbować, a przekonamy się, iż choć na nas gadać będą, żeśmy świętoszkowie, żeśmy obłudnicy, że chcemy uchodzić za lepszych od drugich, lub też żeśmy głupi, zabobonni i tym podobne, to nam jednak wcale nie przeszkodzi wypełniać wiernie chrześcijańskich powinności i zarabiając sobie na niebo w życiu przyszłym, używać zaraz w tym życiu pokoju duszy i wesela serca.
Trzymajmy się Pana Boga, bądźmy pobożni nie tylko w słowach, ale w uczynkach, a i najgorsi muszą nas w duszy szanować. Im bardziej ludzie zaczną wtedy od nas odstawać, tym bardziej Bóg będzie się z nami łączył. A gdy dozwoli za Siebie co ucierpieć, dziękujmy Mu ze wszystkich sił swoich: znać, że nas nagrodzić pragnie.
II. Cóż to za okropne serca i rozumu skażenie wstydzić się religii! Chlubimy się, kiedy kto z nas należy do dworu jakiegoś króla i mocarza ziemskiego, a wstyd nam dać znać po sobie, iż należymy do Jezusa Chrystusa? Wstyd nam dochowywać wiary swojej i pełnić jej przykazania? Przebóg! Więc przenajświętsze Imię Jezusa Chrystusa ma mieć w oczach naszych co hańbiącego? Jego nauka, Jego życie ma nas okrywać wstydem?
O my nieszczęśni! Nie wstydzimy się pychy, łakomstwa, rozpusty, próżności wszelkiej; czynimy złe wobec całego świata, nieraz nawet chluby sobie z tego szukamy: a będziemy się wstydzili naśladować i słuchać Pana Boga, będziemy się wstydzili pobożności i cnoty! Weźmy sobie głęboko do serca tę prawdę: iż jak w bogobojności doskonałej mieszczą się wszystkie cnoty, tak bez niej prawdziwie cnotliwym nikt być nie może.
Uważ, czy wzgląd na sądy ludzkie nie wstrzymuje cię nigdy od pełnienia chrześcijańskich powinności. Zwyciężaj w sobie bojaźń świata, abyś nabywał bojaźni Boga.
Nie bądźcież niewolnikami ludzkimi. (1 Kor 7)
Ktoby się Mnie zaprzał przed ludźmi: zaprę się go i Ja przed Ojcem moim. (Mt 10)
Strzeżcie się ludzi. (Mt 10)
Nie bójcież się ich tedy. (Mt 10)
Zaniechajcież ich: sąć ślepi i wodzowie ślepych. (Mt 15)
Umiłowali chwałę ludzką więcej niż chwałę Bożą. (J 12)
Zaprawdę powiadam wam, iż wzięli zapłatę swoją. (Mt 6)
U mnie to jest najmniejsza, żebym był od was sądzony, albo od dnia ludzkiego. (1 Kor 4)
Nie wstydzę się Ewangelii. Ponieważ jest mocą Bożą na zbawienie każdemu wierzącemu. (Rz 1)
Wszelki, co się wynosi, poniżony będzie: a kto się uniża, wywyższony będzie. (Łk 14)
Nie dziwujcie się bracia, jeśli was świat nienawidzi. (1 J 3)
Tekst pochodzi z dziewiętnastowiecznego modlitewnika "Ołtarz Złoty", wydanego w Krakowie w 1847 roku za pozwoleniem cenzury duchownej.
